Donald Trump oświadczył w piątek 20 lutego, że nie wyklucza ataku na Iran. Dzień wcześniej poinformował, że decyzję o ewentualnych działaniach militarnych podejmie w ciągu 10-15 dni. Z kolei media przekazały, że Amerykanie mogą zaatakować Iran w najbliższych dniach. Były oficer CIA John Kiriakou powiedział w podcaście Juliana Doreya, że według jego informacji USA podjęły już decyzję o ataku.
Ryzyko uwikłania USA w długotrwały konflikt w Iranie
Jak ustalił Axios, generał Dan Caine w rozmowach z Trumpem i amerykańskimi urzędnikami zwracał uwagę, że operacja wojskowa przeciwko Iranowi wiązałaby się z ryzykiem uwikłania USA w długotrwały konflikt. Amerykański portal powołał się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą. Jeden z informatorów przekazał, że choć Caine nie opowiada się za atakiem, będzie wspierał Trumpa niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie prezydent. Inne źródło stwierdziło, że przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów nie jest sceptycznie nastawiony do samej kampanii wojskowej przeciwko Iranowi, ale „trzeźwo i realistycznie” podchodzi do szans Amerykanów na sukces takiej operacji i tego, co może wydarzyć się po wybuchu wojny. Axios podkreślił, że generał Caine jest głównym doradcą wojskowym Trumpa i cieszy się ogromnym szacunkiem amerykańskiego prezydenta.
Donald Trump o ewentualnym ataku na Iran: Zdaniem generała Caine’a będzie to łatwe zwycięstwo
Donald Trump napisał w poniedziałek na Truth Social, że „generał Caine, podobnie jak my wszyscy, nie chciałby wojny, ale jeśli zapadnie decyzja o starciu z Iranem na poziomie militarnym, jego zdaniem będzie to łatwe zwycięstwo”. Trump dodał, że wbrew doniesieniom medialnym Caine nie doradzał mu, aby zrezygnował z ataku na Iran. Podkreślił też, że przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów „zna Iran doskonale”, ponieważ dowodził operacją Midnight Hammer, w ramach której Amerykanie zaatakowali irańskie obiekty nuklearne w czerwcu zeszłego roku. „Wszystko, co napisano o potencjalnej wojnie z Iranem, jest niezgodne z prawdą i celowo wprowadza w błąd” – stwierdził Trump. Amerykański prezydent zadeklarował, że chciałby zawrzeć umowę z władzami w Teheranie, ale jeśli do tego nie dojdzie, będzie to bardzo zła informacja dla Iranu. Trump mówił wielokrotnie, że warunkiem osiągnięcia porozumienia jest rezygnacja z irańskiego programu nuklearnego.
Protesty studenckie w Iranie
W styczniu irańskie władze stłumiły antyrządowe protesty. Według szacunków opozycyjnych mediów zginęło wówczas ponad 36,5 tys. protestujących. W sobotę studenci ponownie wyszli na ulice. Demonstracje zorganizowano w Teheranie oraz Meszhedzie. Na platformach społecznościowych pojawiły się nagrania, które pokazują, że podczas protestów doszło do zamieszek. Nadający z Londynu kanał Iran International poinformował, że studenci z Teheranu zostali zaatakowani przez bojówki Basidż, czyli organizacji paramilitarnej powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. W przeszłości Donald Trump deklarował wsparcie dla uczestników antyrządowych protestów w Iranie.
Więcej: Przeczytaj też artykuł „Kiedy USA zaatakują Iran? Były agent CIA ujawnia. Trump chce wywołać efekt zaskoczenia”.
Redagowała Kamila Cieślik













