W skrócie
-
Holenderski urząd ochrony danych nałożył 100 mln euro kary na właściciela aplikacji Yango za przekazywanie wrażliwych danych użytkowników do Rosji.
-
Spółka MLU B.V., właściciel Yango w Norwegii i Finlandii, musi natychmiast wstrzymać transfer danych osobowych klientów do Rosji.
-
MLU B.V. oświadczyła, że zarzuty są nieuzasadnione i zamierza odwołać się od decyzji.
Karę nałożono na holenderską spółkę MLU B.V., właściciela europejskiej wersji rosyjskiej aplikacji taksówkowej Yango, założonej przez rosyjski Yandex, działającej w Rosji i ponad 30 krajach, głównie a Afryce, na Bliskim Wschodzie oraz w Europie – w Norwegii i Finlandii.
Holenderski urząd nakazał też spółce wstrzymanie wszelkich transferów danych osobowych klientów z Norwegii i Finlandii do Rosji.
Yango działa podobnie jak inne aplikacje do zamawiania przejazdów. Użytkownik wskazuje w niej miejsce rozpoczęcia i zakończenia kursu, a system przetwarza dane potrzebne do obsługi przejazdu. Aplikacja miała również gromadzić dane lokalizacyjne, historię przejazdów, numery personalne, kopie praw jazdy, adresy, dane kontaktowe, zdjęcia, numery kont oraz treść rozmów prowadzonych w aplikacji.
Według urzędów ochrony danych z Holandii, Norwegii i Finlandii część tych informacji trafiała następnie do Rosji.
Rekordowa kara za wysyłanie danych użytkowników do Rosji
Kara 100 mln euro należy do najwyższych sankcji w europejskim systemie ochrony danych.
Norweski urząd ochrony danych osobowych Datatilsynet przypomniał w piątkowym komunikacie, że wysokość takich kar liczona jest według obrotu spółki matki. Grupa Yandex, do której należy MLU, w 2024 roku osiągnęła obroty przekraczające 12 mld euro.
Holenderski urząd zwrócił uwagę, że w Rosji dane osobowe nie są chronione na takim poziomie jak w Europie, a kraj ten nie ma niezależnego organu ochrony danych. Według urzędu rosyjskie władze mogłyby potencjalnie uzyskać dostęp do przekazanych informacji.
„Poważnie traktujemy ryzyko, jakie te transfery stwarzają dla prywatności mieszkańców Norwegii, ponieważ rosyjskie władze mogą potencjalnie monitorować przemieszczanie się Norwegów za pośrednictwem usługi taksówkowej” – ocenił w komunikacie Tobias Judin, szef sekcji międzynarodowej w Datatilsynet.
Spółka MLU B.V. oświadczyła, że formułowane wobec niej podejrzenia są bezpodstawne i zapowiedziała odwołanie od decyzji holenderskiego urzędu ochrony danych.












