-
W Wenezueli po trzęsieniu ziemi 24 czerwca ratownicy odnaleźli żywego kota po 49 dniach pod gruzami.
-
Zwierzę zostało przewiezione do weterynarza z powodu odwodnienia i osłabienia i znajduje się pod opieką.
-
Wcześniej podobny przypadek miał miejsce na Tajwanie, gdzie kota znaleziono żywego po 78 dniach pod zawalonym budynkiem.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ta historia zakrawa niemal na cud. Ratownicy dawno przeszukali już rumowiska po czerwcowym trzęsieniu ziemi w Wenezueli. Zaczęło się sprzątanie resztek budynków i zwalisk. Wtedy ekipy sprzątające usłyszały spod gruzów kompleksu mieszkalnego Bahia Mar w wenezuelskim mieście Caraballeda. Zawalił się on 24 czerwca całkowicie.
Słabe odgłosy dobiegły spod ruin i wówczas ekipy wyłączyły ciężki sprzęt, który wjeżdżał już w to miejsce. Zamilkły koparki i młoty, by dobrze się wsłuchać. Okazało się, że słabe piski spod gruzów wydaje kot.
Udało się do wydobyć. Był odwodniony i bardzo osłabiony, ale żył. Zwierzę zostało przekazane służbom weterynaryjnym, gdzie podłączono go do kroplówki i jest pod opieką. „El Nacional” podaje, że sprawa stała się lokalnie głośna, co może ułatwić odnalezienie opiekunów kota, o ile ci przeżyli trzęsienie ziemi.
Przetrwanie kota pod ruinami budynku to cud
Nie ulega wątpliwości, że o ile przeżycie przez kota samych wstrząsów już było szczęśliwym trafem, ale można je jakoś wytłumaczyć, o tyle przetrwanie całych 49 dni bez jedzenia i wody to cud, który znajduje się na granicy możliwości organizmu zwierzęcia. Małe rozmiary kota mogły pomóc mu we wciśnięciu się w miejsce, które uchroniło go podczas zawalenia się całego budynku.
Nie jest to jednak rekord. Po trzęsieniu ziemi na Tajwanie 21 września 1999 r. znaleziono żywego kota po 78 dniach od zawalenia się budynku. Był skrajnie odwodniony i wychudzony. Weterynarz podejrzewał, że mógł przetrwać, zjadając inne zwierzę, prawdopodobnie drugiego kota, który również został uwięziony w budynku.












