-
Banan z botanicznego punktu widzenia jest jagodą, choć powszechnie uznaje się go za zwykły owoc tropikalny.
-
Banany uprawiane przemysłowo są niemal identyczne genetycznie i rozmnażane wegetatywnie, co zwiększa podatność na choroby.
-
Proces dojrzewania bananów przyspiesza gazowy hormon etylen, który jest produkowany przez same owoce.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Banan to jadalny owoc tropikalny, który z botanicznego punktu widzenia jest znacznie ciekawszy, niż mogłoby się wydawać. Traktujemy go jak zwykły owoc dostępny każdego dnia, jednak botanicy klasyfikują go w bardziej precyzyjny sposób.
Czym jest bananowiec? Nie jest drzewem
Banan nie jest owocem zbiorowym, lecz jagodą. W botanice jagoda to mięsisty owoc rozwijający się z pojedynczego zalążka kwiatu, którego cała ściana owocu pozostaje miękka i soczysta po dojrzeniu. Do tej samej grupy należą również winogrona, pomidory czy kiwi. Z kolei truskawka czy malina, mimo potocznej nazwy, botanicznie jagodami nie są, choć wydawałoby się, że truskawce bliżej do jagody niż bananom.
Banany rosną na roślinach z rodzaju Musa, należących do rodziny bananowatych. Co ciekawe, bananowiec nie jest również drzewem. Jest to największa roślina zielna świata. To, co wygląda jak pień, jest w rzeczywistości tzw. pniem rzekomym, zbudowanym z ciasno zwiniętych nasad liści. Prawdziwa łodyga znajduje się pod ziemią w postaci kłącza.
Owoc rozwija się z dużego kwiatostanu. W naturalnych, dzikich gatunkach bananów owoce zawierają liczne, twarde nasiona. Banany dostępne w sklepach są natomiast zazwyczaj bezpestkowe, ponieważ powstają partenokarpicznie – owoce rozwijają się bez zapłodnienia. Dlatego w miąższu można dostrzec jedynie drobne, ciemne punkciki będące pozostałościami niewykształconych nasion.
Podobieństwo genetyczne
Większość bananów deserowych sprzedawanych na świecie należy do grupy odmian Cavendish. Są one rozmnażane wegetatywnie, czyli przez sadzonki lub odrosty, a nie z nasion. W praktyce oznacza to, że ogromna liczba bananowców uprawianych na plantacjach jest niemal identyczna genetycznie. Ułatwia to produkcję, ale jednocześnie zwiększa podatność na choroby, co wyraźnie widać na monokulturach.
Przykładem jest choroba panamska – infekcja grzybowa, która zatyka tkanki przewodzące rośliny, odcina ją od wody i składników odżywczych, a w efekcie prowadzi do więdnięcia i śmierci. Najgorsze jest to, że patogen potrafi latami utrzymywać się w glebie, więc pole raz skażone staje się dla upraw praktycznie stracone.
Po wydaniu owoców, nadziemna część bananowca obumiera. Nie oznacza to jednak końca życia rośliny – z podziemnego kłącza wyrastają nowe pędy, które w kolejnych sezonach ponownie zakwitają i wydają owoce. Dzięki temu jedna roślina może funkcjonować przez wiele lat, mimo że każdy pojedynczy pęd owocuje tylko raz.
Banan jest owocem bogatym w skrobię (zwłaszcza gdy jest niedojrzały), która podczas dojrzewania stopniowo przekształca się w cukry proste. To właśnie dlatego zielone banany są twardsze i mniej słodkie, a dojrzałe – miękkie, aromatyczne i wyraźnie słodsze. Proces dojrzewania przyspiesza gazowy hormon roślinny etylen, który jest produkowany przez same owoce. Dlatego pozostawienie bananów obok jabłek lub gruszek, które również wydzielają etylen, sprawia, że dojrzewają one szybciej.












