W środę 7 października w programie „Bez trybu” emitowanym na antenie TVP Info dziennikarka Justyna Dobrosz-Oracz udostępniła nagranie rozmowy z przedstawicielem prawicy.
Skandaliczne słowa Berkowicza w stronę dziennikarki
– Opłacany z naszych podatków poseł Konfederacji Konrad Berkowicz przekroczył dziś dotąd nieprzekraczalna granicę – oceniła Dobrosz-Oracz. Następnie dziennikarka pokazała fragment rozmowy z politykiem, gdzie pyta Berkowicza, czy był w wojsku.
Ten unikał odpowiedzi na pytanie, tłumacząc, że nie ma czasu, bo „zaczynają się głosowania”, po czym dodał: – Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami. – Pan mnie obraża i pan zostanie pozwany – odpowiedziała mu Dobrosz-Oracz.
Po upublicznieniu nagrania przez dziennikarkę Berkowicz odniósł się do niego w serwisie X. „Przekroczyłem nieprzekraczalną granicę. Przepraszam wszystkie kurtyzany” – napisał przedstawiciel Konfederacji.
Politycy prawicy reagują na słowa Berkowicza
Do słów polityka odniósł się m.in. lider Konfederacji. „Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie, ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść” – stwierdził Sławomir Mentzen. Dodał także: „jutro mamy debatę budżetową, będziemy mówić o zbliżającej się katastrofie. To jest znacznie ważniejsze od tego, jak kto kogo obraził”.
Wypowiedź Berkowicza skomentował też Dariusz Matecki z PiS-u. „Spodziewaj się pozwu. Od pań kurtyzan. Co te kobiety są winne, że porównujesz je do kogoś takiego jak ona?”.
Z kolei były członek partii Janusz Korwin-Mikke przypomniał swój post z sierpnia 2025 roku. Opublikował wówczas zdjęcie dziennikarki i napisał: „ona miejsca pomyliła. Nie ten strój i nie to miejsce. Albo i ten strój, ale nie to miejsce”. Pod nową publikacją z 7 października odniósł się do posta i dodał: „no i znów miejsca pomyliła”.













