-
Największe koty obu Ameryk, jaguary, są coraz rzadsze i ich obszary występowania zostały podzielone na fragmenty, co utrudnia ich przetrwanie.
-
Na pograniczu Gwatemali i Hondurasu utworzono ekologiczny korytarz migracyjny, który umożliwia jaguarom przekraczanie granicy i poprawia ich kontakt między populacjami.
-
Fotopułapki zarejestrowały jaguary korzystające z tego korytarza, co pokazuje, że szlak pomaga łączyć rozdzielone grupy tych zwierząt.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jaguary są jednymi z największych kotów świata. W obu Amerykach nie ma większego, a na świecie rozmiarami przewyższają je jedynie tygrys i lew. To symbol współczesnej przyrody Ameryki Południowej i Środkowej, ale także część dawnej tradycji i mitologii Ameryki prekolumbijskiej. Dlatego tak wiele państw chce albo zachować swe populacje tych kotów, albo odtworzyć je.
Dzisiaj na świecie żyje mniej niż 200 tys. jaguarów, a niemal połowa wszystkich tych kotów mieszka w Brazylii. Większe populacje mają też Peru (22 tys. jaguarów), Kolumbia, Wenezuela czy Boliwia. Już jednak Meksyk, zatem kraj o ogromnej powierzchni, zamieszkuje niespełna 5 tys. tych kotów. To dlatego wszystkie populacje jaguarów poza Amazonią uznawane są za zagrożone wyginięciem albo krytycznie zagrożone wyginięciem, od Meksyku po Paragwaj.
Jaguary w Ameryce Środkowej stały się bardzo rzadkie
Gwatemala i Honduras – dwa sąsiadujące państwa Ameryki Środkowej – mają coraz mniej tych zwierząt. Według danych gwatemalskiej agencji ochrony przyrody CONAP, obszar tego państwa zamieszkuje od 800 do 1200 jaguarów. A Gwatemala nie jest taka mała, to państwo większe niż Czechy.
W Hondurasie zaś tych zwierząt jest nieco więcej, do 1400. To jednak także niewiele, gdyż Honduras jest większy niż Gwatemala. Tymczasem zagęszczenie jaguarów wynosi tu jedynie nieco ponad dwa koty na 100 kilometrów kwadratowych! To tak, jakby w polskiej części Tatr Zachodnich żyły dwa koty.
Areały tych drapieżników w państwach Ameryki Środkowej są mocno rozczłonkowane i zwierzęta nie mają dostatecznego kontaktu ze sobą. Jaguary żyją generalnie samotnie, ale w okresie godowym muszą poszukać partnera. Bez tego grozi im ograniczenie puli genetycznej i chów wsobny, czyli rozmnażanie się zbyt blisko spokrewnionych z sobą osobników.
Korytarz zbudowany przez ludzi zainteresował koty
W takiej wymianie genetycznej przeszkadzają bariery tworzone przez ludzi – wytrzebione lasy, pola uprawne i ludzkie osiedla, drogi czy granice państwowe. Gwatemala i Honduras postanowiły stworzyć zatem ekologiczny korytarz migracyjny dla zwierząt, który łączy oba państwa. Oficjalnie nazywany Korytarzem Dwunarodowym (BNC) szlak dzikiej przyrody rozciąga się przez region przygraniczny i stanowi połączenie między głównymi populacjami jaguarów w Meksyku, Belize i Gwatemali a tymi w środkowym i wschodnim Hondurasie. „Oprócz znaczenia dla jaguarów, obszar ten jest domem dla wielu endemicznych i krytycznie zagrożonych gatunków ssaków, ptaków, płazów, gadów i roślin, a także gatunków objętych listą IUCN” – mówią w „Popular Science” Allison Devlin i Franklin Castañeda zajmujący się kontrolą populacji wielu rzadkich zwierząt środkowoamerykańskich. – „Jeśli będziemy współpracować, jaguary i inne dzikie zwierzęta będą mogły przetrwać i rozwijać się przez kolejne pokolenia”.
Fotopułapki ustawione wzdłuż korytarza BNC przynoszą fantastyczne wieści. Widać na nich jaguary, które korzystają z tego specjalnego przejścia, aby pokonywać granice państw i przemieszczać się między nimi. To dowodzi, że ten szlak nadal łączy populacje jaguarów w obliczu ingerencji człowieka w ich siedliska. Jest szansa, że przetrwają.












