Europosłowie Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński i Michał Szczerba we wtorek (6 października) zorganizowali konferencję w Strasburgu. Nawiązali podczas niej do ustaleń dotyczących majowego spotkania ministra obrony narodowej i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem. Europoseł PiS Adam Bielan twierdził, że pomógł je zorganizować. Z kolei szef MON twierdził, że „ważną rolę” odegrała w tym Kancelaria Prezydenta.
Według dziennikarki TOK FM i „Gazety Wyborczej” Dominiki Wielowieyskiej Bielan wraz z Nikodemem Rachoniem z Kancelarii Prezydenta – namówili Trumpa, aby sugerował Kosiniakowi-Kamyszowi koalicję z prawicą. – O tym spotkaniu mówiło się, że miała być to niby zdawkowa rozmowa Kosiniaka-Kamysza z Trumpem, a teraz się okazuje, że tam były sugestie Trumpa w stylu: „Władziu, zmień koalicję” – mówiła dziennikarka w TOK FM.
Joński: To jest po prostu zdrada
– Jak donoszą media, [Bielan] za oceanem rozmawiał między innymi na temat zmiany rządu w Polsce. To musi bardzo niepokoić. Jesteśmy dokładnie przed salą Parlamentu Europejskiego, gdzie wszyscy europarlamentarzyści robią wszystko, żeby Europa była zjednoczona, silna, mocna, bezpieczna i nikomu do głowy by nie wpadło, żeby jechać gdziekolwiek poza UE i namawiać kogokolwiek, żeby angażował się i żeby to zaangażowanie było po to, żeby wymieniać jednego czy drugiego premiera bądź wicepremiera rządu jednego z krajów Unii Europejskiej. To jest po prostu zdrada, bo tego inaczej nie można nazwać – powiedział Joński.
Zdaniem europosła jest to próba „wykorzystywania swojej funkcji”, aby wpłynąć na losy legalnie wybranego rządu, „włączenia czynników zewnętrznych w kwestie bezpieczeństwa Polski” oraz „destabilizowania funkcjonowania polskiego rządu w sytuacji absolutnie kryzysowej, jeśli chodzi o kwestie geopolityczne”. Joński podkreślił, że to „absolutnie nieakceptowalne”.
– To nie jest tylko kwestia tego, że ktoś próbuje wchodzić w obszar kompetencyjny polskiego rządu. A takim obszarem całkowicie zależnym od Rady Ministrów jest polityka zagraniczna Rzeczpospolitej, którą wykonuje minister spraw zagranicznych i polski rząd. Mamy również absolutne przekonanie, że coraz więcej jest przykładów tego, że ktoś próbuje uzurpować również uprawnienia, które przysługują Unii Europejskiej – powiedział Szczerba.
Bielan: Pomagałem w relacjach z Donaldem Trumpem
Szef delegacji PiS w PE Adam Bielan – pytany o sprawę na konferencji prasowej – podkreślił, że w opublikowanym niedawno rankingu portalu Politico znalazł się wśród 17 najbardziej wpływowych polityków europarlamentu. – Jako jedyny Polak zostałem przedstawiony jako człowiek, który buduje mosty między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Podejrzewam, że ten niemiecki portal pisał to na podstawie rozmów z europejskimi politykami, zachodnioeuropejskimi, którym pomagałem w relacjach z Donaldem Trumpem. Nie chcę wymieniać ich nazwisk, ale byli to naprawdę politycy z pierwszych stron gazet – przekazał Bielan.
Europoseł dodał, że o pomoc w umówieniu spotkania z prezydentem Trumpem zwrócił się do niego jeden z bardzo bliskich współpracowników wicepremiera Kosiniaka-Kamysza. – Dlaczego do mnie? Zapewne dlatego, że obecny kierownik placówki w Waszyngtonie nie ma praktycznie żadnych kontaktów w Białym Domu. Podobnie jak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który jak wiemy, nie tylko nie może wejść do Białego Domu, ale posuwa się do tego, że nagrywa filmiki spod Białego Domu, przekonując opinię publiczną, że jest w środku. Takie spotkanie zorganizowałem. To spotkanie było ważne – powiedział Bielan.
Nawrocki: Powinniśmy dostać notatkę
Na wtorkowej konferencji prasowej na Filipinach prezydent Karol Nawrocki, pytany o spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Trumpem, powiedział, że nie dostał „żadnej notatki” od szefa MON.
– Myślę, że powinniśmy dostać notatkę z tego spotkania, wicepremier polskiego rządu, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, od swojego kolegi, wicepremiera tego samego rządu, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, i ja, jako prezydent Polski – zaznaczył Nawrocki.
Prezydent stwierdził, że nie wie, o czym Kosiniak-Kamysz rozmawiał z amerykańskim prezydentem, ani jaką wiedzę na ten temat ma premier Donald Tusk. – Ale dla Polski to dobrze, jak prezydent Polski, (…), ale także minister obrony narodowej spotykają się z przedstawicielami administracji amerykańskiej, w tym z prezydentem Stanów Zjednoczonych – ocenił Nawrocki.
Do tematyki rozmowy odniósł się na platformie X Sikorski, który podkreślił, że „z tak ważnej rozmowy organizator miał obowiązek sporządzić notatkę”, a taka do MSZ „nie dotarła”. „Czyżby dlatego, że spotkanie służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę?” – dodał.
W poniedziałek Kosiniak-Kamysz – pytany, czy informował Sikorskiego o spotkaniu z Trumpem i dlaczego nie sporządzono notatki do MSZ – odparł, że było to nieformalne spotkanie. – Poinformowałem prezesa Rady Ministrów niezwłocznie i uważam, że to było jak najbardziej wskazane i wystarczające – ocenił szef MON.
Tego samego dnia Tusk potwierdził w TVN24, że informację o przebiegu spotkania z Trumpem otrzymał jeszcze w marcu, w ramach rozmowy z wicepremierem. Dopytywany nie podał jej szczegółów, ale wskazał, że „to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić”, a o jej tematyce „kiedyś historia się dowie”.
– Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej – powiedział wtedy premier.
Źródło: PAP












