„Pieniądze szczęścia nie dają” – to jeden z tych gładkich frazesów, który niełatwo jest samemu zweryfikować. Z perspektywy finansowej próg ten w Polsce najczęściej oznacza zarabianie powyżej 10 tys. zł netto miesięcznie na osobę w rodzinie lub posiadanie majątku netto (oszczędności, nieruchomości, inwestycje) o wartości przekraczającej 4 mln zł. Do grona osób zamożnych można zostać zaliczonym po zarobieniu miliona dolarów – Inwestomat szacuje, że taka grupa w Polsce liczy około 100-160 tys. osób.


Do ścisłej finansowej elity (1 proc.) trafiają osoby, których roczne zarobki przekraczają 1,45 mln zł dochodu. Większość polskiego społeczeństwa takich pieniędzy nie ma i wcale do nich nie dąży – po co, skoro szczęścia nie dają?

Życie bez zmartwień. Najbogatsi mają ten luksus?


Bo jak się okazuje – rzeczywiście nie dają. Do określonego poziomu dochodów każdy dodatkowy zarobek realnie obniża poziom stresu i podnosi jakość życia – to fakt. Ale poprzeczka nie jest wysoko ustawiona – chodzi o pokrycie bieżących wydatków, zapłacenie rachunków na czas, możliwość dbania o zdrowie i o edukację.


Po przekroczeniu kwoty, która gwarantuje komfort i stabilizację, dalszy wzrost bogactwa przestaje już przekładać się na proporcjonalny wzrost codziennego zadowolenia z życia, czyli tak zwanego „szczęścia”.


Według analiz z zakresu ekonomii szczęścia, która bada relacje między czynnikami ekenomicznymi a subiektywnym poziomem sasysfakcji z życia, dodatkowe fundusze mogą oczywiście ułatwić życie, ale nie zmieniają fundamentalnie naszych emocji, a raczej tylko tło doświadczeń, dlatego wiele osób nie tyle dąży do wejścia do grupy osób najbogatszych, co zaledwie chce osiągnąć stan, w którym finanse nie są już źródłem zmartwień. Tyle tyle i aż tyle.

Pieniądze i bogactwo sensem życia? Nie dla wiekszości Polaków


Bogactwo często zależy także od punktu odniesienia. „Bycie bogatym” można oceniać na kilka sposobów: przez pryzmat dochodu, majątku netto, płynności, stylu życia, odporności na ryzyko czy nawet ilości czasu, jaki można przeznaczyć na to, co ważne.


Z badań społecznych wynika, że postrzeganie bogactwa w Polsce jest ściśle związane z pracowitością. Aż blisko 80 proc. ankietowanych przez CBOS nadal uważa, że to właśnie ciężka praca jest kluczowym czynnikiem umożliwiającym wzbogacenie się. Ale jeśli żyjemy wśród ludzi zarabiających przeciętnie, nawet średnia krajowa może dawać poczucie, że nam się całkiem nieźle powodzi. I o to chodzi.


Jednym kwota rzędu 10 tys. zł daje poczucie luksusu i bezpieczeństwa, innym ledwie wystarcza na utrzymanie określonego poziomu życia. Warto pamiętać, że pieniądze kupują poczucie bezpieczeństwa, spokój i kontrolę, ale samo ich posiadanie nie gwarantuje długotrwałego spełnienia czy miłości. A ponad 90 proc. Polaków biorących udział w badaniu „Jak kochają Polacy?” wierzy, że to właśnie miłość nadaje życiu sens.

Lista 100 najbogatszych „Wprost” już 29 czerwca 2026 r.


Lista 100 najbogatszych Polaków „Wprost” jest najstarszym rankingiem w polskich mediach pokazującym majątki i sylwetki najzamożniejszych polskich przedsiębiorców. „Wprost” wydaje ją nieprzerwanie od 1990 r.


Wydanie specjalne „Wprost” z Listą 100 najbogatszych Polaków pojawi się w sprzedaży w poniedziałek, 29 czerwca 2026 r. o godzinie 5:00. Będzie można je kupić w salonach prasowych Kolportera, w sieci Empik czy Inmedio. Cena wydania wynosi 29,90 zł. Wydanie będzie również dostępne w ofertach Wprost Premium na stronie wprost.pl.


Również w poniedziałek rano elektroniczne wydanie „Wprost” z Listą 100 najbogatszych Polaków zostanie udostępnione subskrybentom Wprost Premium.

Share.
Exit mobile version