A jednak litewskie portale relacjonowały w sobotę biało-czerwony przemarsz od gmachu Sejmu Republiki Litewskiej aleją Giedymina w stronę Ostrej Bramy. Wśród tysięcy uczestników Parady Polskości pojawiła się także delegacja Konfederacji Korony Polskiej z Grzegorzem Braunem, choć jego przyjazd jeszcze przed wydarzeniem był mocno krytykowany. Parada Polskości jest jednym z najważniejszych wydarzeń polskiej społeczności na Litwie. Wiąże się m.in. z obchodami Dnia Polonii i Polaków za Granicą oraz rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 maja. W tym roku litewskie media zwracały uwagę nie tylko na sam przemarsz, lecz także na obecność polityka znanego z ostrych wypowiedzi o Litwie, Ukrainie i Unii Europejskiej.

Grzegorz Braun w Wilnie. Litewskie media pisały o kontrowersjach

Litewskie media przypominały wcześniejsze wypowiedzi Brauna o Litwie, Ukrainie i Unii Europejskiej. Lrytas.lt przywołał m.in. jego wpis z platformy X, w którym polityk obraźliwie opisywał współczesną Litwę i wzywał do zatrzymania „lituanizacji Wilna”. Portal przypomniał też, że Braun krytykuje wsparcie Warszawy dla Kijowa i sprzeciwia się temu, co nazywa „ukrainizacją Polski”.

Zobacz wideo Duda po szczycie w Wilnie: NATO będzie cały czas wspierało Ukrainę

Sprzeciw wobec planowanego wydarzenia Konfederacji Korony Polskiej wyrażał mer Wilna Valdas Benkunskas. LRT, powołując się na BNS, cytowało jego wpis, w którym pytał, dlaczego polityk, któremu nie podoba się Europa i jej system wartości, chce korzystać ze swobody podróżowania i mieć w Wilnie platformę do głoszenia swoich poglądów.

Litewski Departament Bezpieczeństwa Państwowego przekazał, że nie ma informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla bezpieczeństwa państwa. Jednocześnie ocenił, że charakter działalności i wypowiedzi Brauna oraz polityków jego środowiska może rodzić ryzyko dla porządku publicznego i być niezgodny z interesami bezpieczeństwa narodowego Litwy.

Spotkanie bez Brauna i bez tłumów

Kontrowersje wzbudzały także próby organizacji spotkania Brauna z sympatykami w Wilnie. Początkowo wydarzenie miało odbyć się w pomieszczeniach wileńskiego klasztoru franciszkanów. Po nagłośnieniu sprawy rezerwację odwołano. Franciszkanie tłumaczyli, że dokonano jej przez osobę trzecią, a w chwili przyjmowania zgłoszenia nie było wiadomo, że wydarzenie może mieć charakter polityczny.

Później środowisko Brauna zapowiadało spotkanie na placu Vincasa Kudirki. LRT.lt relacjonowało, że 1 maja po godz. 19 zebrało się tam około 12 osób związanych z jego środowiskiem, ale samego Brauna nie było. Uczestnicy mieli powiedzieć dziennikarzom, że polityk „jest w drodze”, po czym grupa szybko się rozeszła.

W tym samym miejscu pojawili się przeciwnicy wizyty Brauna z transparentami „Precz z Wilna” i „Braun, go home”. LRT cytowało Alinę Obolewicz, która mówiła, że polityk „swoimi wypowiedziami dzieli ludzi i obraża Litwę”. Radny rejonu wileńskiego Daniel Ilkiewicz stwierdził z kolei, że „Braun nie jest tu mile widziany”.

Braun chwalił Paradę Polskości. „Wilno idzie na jakość”

Sam Braun odniósł się do pobytu w Wilnie w krótkiej transmisji na żywo prowadzonej przez jego środowisko. Towarzyszyli mu przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej, m.in. Włodzimierz Skalik i Sławomir Zawiślak. Braun, pytany o ocenę parady, chwalił frekwencję i organizację przemarszu. – Jest imponująca. Jeśli nawet to nie są rekordy frekwencyjne, to można powiedzieć, że Wilno nie musi iść na ilość, bo idzie na jakość. Jest pięknie, jest godnie, jest porządek. Porządek, który wprowadzają piękne szyldy miast, miejscowości. Także organizacji, szkół, nawet przedszkoli polskich na Litwie. I to robi ogromne wrażenie – stwierdził. Polityk mówił również, że parada w Wilnie „pod pewnymi względami” prezentuje się bardziej imponująco niż Marsz Niepodległości. Zapowiedział też, że jego środowisko może rozważać tworzenie struktur Konfederacji Korony Polskiej w Wilnie. – Taka okazja się nadarzy, jak powstanie, może koło Konfederacji Korony Polskiej Wileńskiej albo w jakichś innych ośrodkach – mówił Braun.

„Granica wyjechała za nich”. Skalik o Polakach na Litwie

Dalej Braun mówił o Polakach mieszkających na Litwie i na Wileńszczyźnie. Przekonywał, że ich obecność ma znaczenie dla całego narodu polskiego. – Tu jest odczyn, stężenie polskości niewątpliwie na wyższym poziomie niż w niejednym mieście w tych aktualnych granicach Rzeczypospolitej Polskiej. Więc trwanie polskości na Litwie, także i w innych państwach sąsiadujących z Polską w jej aktualnych granicach, to jest krytycznie istotne dla narodu i państwa polskiego – stwierdził. Dodał, że Polacy mieszkający na Litwie nie powinni być traktowani jako emigracja. – Oni przecież nie są żadną emigracją, żadną Polonią. Oni za granicę nie wyjeżdżali, to granica wyjechała za nich – powiedział.

Podobnie wypowiadał się Włodzimierz Skalik. Poseł Konfederacji Korony Polskiej mówił, że udział w paradzie był dla niego okazją do zobaczenia, jak Polacy na Litwie manifestują przywiązanie do Polski. Jednocześnie zarzucił państwu litewskiemu, że nie tworzy Polakom „cieplarnianych” warunków. – Okazuje się, że bycie Polakiem na Litwie to jest poważne wyzwanie. Niestety ta sytuacja wynika również z potężnych zaniedbań polskich władz, polskiej dyplomacji, która porzuciła Polaków mieszkających na Litwie – powiedział. – Efekt tego jest taki, że likwidowane są masowo polskie szkoły. W związku z tym trzeba odzyskać niepodległość, by nastał propolski rząd i propolska dyplomacja, która zrobi porządek i będzie dbała o naszych rodaków, którzy mieszkają w Wilnie i na Litwie – przekonywał poseł na Sejm RP.

Braun mówił litewskim mediom o relacjach między krajami

Braun udzielił też mediom litewskim kilku wypowiedzi. Mówił głównie o relacjach polsko-litewskich i krytykował rządy w Warszawie i Wilnie za wciąganie krajów do wojny. Skrytykował też politykę litewską wobec Polaków. – Mówię, jak jest – obecna sytuacja naszych dwóch państw, Polski i Litwy, jest daleko poniżej potrzeb i oczekiwań obu narodów. Te formy polityczne są wypaczone, nie odpowiadają interesom ani Polaków, ani Litwinów i nie bronią naszej cywilizacji – cytuje polityka portal LRT, który rozmawiał z nim w trakcie pochodu. 

Portal podkreślił, że po rozmowie z mediami Braun poczekał chwilę i dołączył ponownie do marszu na jego końcu. Media twierdzą też, że polityk nie wziął udziału w marszu do samego końca.

Organizatorzy: Braun nie był na liście gości

Litewskie media potwierdzają obecność Brauna w Wilnie. Waldemar Tomaszewski, szef Związku Polaków na Litwie, mówił wcześniej LRT.lt, że Braun nie znajduje się na liście oficjalnych gości, a wydarzenie ma charakter otwarty i odbywa się według regulaminu parady.

W efekcie tegoroczna Parada Polskości, choć sama miała charakter świątecznego przemarszu, znalazła się pod lupą litewskich mediów. Poza członkami Konfederacji Korony Polskiej w Wilnie zaobserwować było można także innych polskich polityków. W obchodach wziął udział sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Jakub Stefaniak z PSL, poseł Piotr Adamowicz z KO czy poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek. Obecni byli także wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą Andrzej Zapałowski z Konfederacji i wiceprzewodniczący parlamentarnego zespołu ds. Kresów RP, poseł Tadeusz Samborski z PSL. 

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version