Po wielu miesiącach względnego uspokojenia na rynku materiałów budowlanych widać wyraźne odbicie cen. W kwietniu średni poziom cen był o 2,1 proc. wyższy niż rok wcześniej. To najlepszy wynik od blisko trzech lat i – zdaniem ekspertów – możliwy sygnał zmiany trendu.
– Pozycja lidera z dwucyfrowym wzrostem stawek w relacji rdr tym razem przypadła izolacjom termicznym, które wyprzedziły wciąż zdecydowanie drożejące płyty OSB i drewno. Tym samym wiele wskazuje na to, że trwający od blisko dwóch lat okres cenowej stagnacji dobiegł końca, a rynek materiałów budowlanych ponownie wszedł w fazę umiarkowanych wzrostów – uważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Jak wynika z danych Grupy PSB, w sprzedaży detalicznej ceny wzrosły o 0,3 proc., natomiast w hurcie aż o 4,2 proc. To najwyższa dynamika od wielu miesięcy i – jak wskazują analitycy – potencjalnie wyprzedzający sygnał dalszych podwyżek.
Hurt przyspiesza
Szczególną uwagę zwraca rosnąca różnica między rynkiem hurtowym a detalicznym. W praktyce hurt często jako pierwszy reaguje na zmiany popytu i kosztów, dlatego jego dynamika bywa wskaźnikiem przyszłych trendów.
W kwietniu różnica ta była wyraźna: podczas gdy detal pozostawał stabilny, hurt przekroczył 4 proc. wzrostu. Może to oznaczać zarówno rosnącą aktywność inwestycyjną, jak i stopniowe przenoszenie wyższych kosztów producentów na rynek.
– W ten sposób mocno utrwalona w czasie stabilizacja lekko ujemnego trendu horyzontalnego została z dużym prawdopodobieństwem definitywnie zakończona – prognozuje Jarosław Jędrzyński.
Które materiały drożeją najmocniej?
Wzrost średniej dynamiki wynika z przewagi grup towarowych, które odnotowały podwyżki cen rok do roku. W kwietniu 2026 r. było ich dwanaście, podczas gdy spadki dotyczyły siedmiu kategorii, a jedna pozostała bez zmian.
Dynamika cen materiałów budowlanych (IV 2026 / IV 2025):
-
Izolacje termiczne – 13,5 proc. -
Płyty OSB, drewno – 11,1 proc. -
Izolacje wodochronne – 3,2 proc. -
Farby, lakiery – 3,1 proc. -
Sucha zabudowa – 3,1 proc. -
Płytki, łazienki, kuchnie – 2,2 proc. -
Ściany, kominy – 1,7 proc. -
Dachy, rynny – 1,6 proc. -
Instalacje, ogrzewanie – 1,1 proc. -
Chemia budowlana – 0,9 proc. -
Cement, wapno – 0,9 proc. -
Dekoracje – 0,2 proc. -
Stolarka – 0,0 proc. -
Narzędzia – -0,4 proc. -
Ogród, hobby – -0,7 proc. -
Wyposażenie, AGD – -0,9 proc. -
Oświetlenie, elektryka – -1,4 proc. -
Motoryzacja – -1,7 proc. -
Wykończenia – -2,8 proc. -
Otoczenie domu – -4,1 proc.
Średnia wzrostu cen dla całego rynku wyniosła 2,1 proc.
Izolacje pod presją kosztów energii
Zdaniem ekspertów portalu RynekPierwotny.pl na szczególną uwagę zasługuje powrót do silnych wzrostów cen izolacji termicznych. To właśnie ta grupa materiałów należy do najbardziej wrażliwych na zmiany cen surowców petrochemicznych, energii i transportu.
Wzrost o 13,5 proc. rok do roku trudno więc uznać za przypadkowy. W praktyce może on stanowić pierwszy bardziej wyraźny sygnał przenoszenia na rynek materiałów budowlanych skutków wzrostu cen ropy i gazu obserwowanych po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Co dalej z cenami?
Na rynek coraz silniej wpływa także strona popytowa. W kwietniu deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 15 tys. mieszkań i domów, co było najlepszym wynikiem dla tego miesiąca w historii danych GUS.
– Jednocześnie coraz więcej przesłanek wskazuje, że po stronie popytowej również zachodzą zmiany sprzyjające wzrostowi cen. Kwiecień okazał się inwestycyjnie wyjątkowo dobrym okresem dla pierwotnego rynku mieszkaniowego. W miesiącu tym deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 15 tys. mieszkań i domów, co oznacza, że był to najlepszy kwiecień w historii danych GUS – zauważa ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Wzrost aktywności inwestorów indywidualnych oraz poprawa sprzedaży mieszkań mogą stopniowo wzmacniać presję cenową.
– Nie oznacza to jeszcze powrotu do dwucyfrowych podwyżek obserwowanych w latach 2021–2022. Obecne warunki makroekonomiczne pozostają znacznie bardziej stabilne, a konkurencja między producentami jest silna. Jednak po blisko dwóch latach stagnacji i lekkich spadków cen coraz więcej wskazuje na to, że rynek materiałów budowlanych wszedł w nową fazę cyklu koniunkturalnego, w której dominującym kierunkiem zmian ponownie mogą stać się umiarkowane, lecz systematyczne wzrosty cen – podsumowuje Jędrzyński.












