-
Stany Zjednoczone potępiły działania Chin wobec operacji morskich Filipin i wezwały do natychmiastowego zaprzestania prowokacji na Morzu Południowochińskim.
-
Amerykanie wsparli Filipiny i przypomnieli o orzeczeniu trybunału z 2016 roku, uznającym, że Chiny nie mają prawa do kontrolowania Morza Południowochińskiego.
-
W okolicach Drugiej Płycizny Thomasa doszło do incydentu z udziałem filipińskiej marynarki i chińskiej straży przybrzeżnej, a konflikt o te wody trwa od lat.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Niepokojący schemat chińskich prowokacji wymierzonych w prawowite filipińskie operacje morskie podważa pokój i stabilność w regionie oraz stoi w bezpośredniej sprzeczności z wielokrotnymi zobowiązaniami Chin do pokojowego rozwiązywania sporów” – napisano w oświadczeniu amerykańskiej dyplomacji.
Jak podkreślono, „Stany Zjednoczone potępiają niebezpieczne i agresywne działania (…) i wzywają Chiny do natychmiastowego zaprzestania akcji destabilizujących„.
USA – Chiny. Rośnie napięcie na Morzu Południowochińskim
„Solidaryzujemy się z naszym sojusznikiem, Filipinami, i doceniamy profesjonalizm i powściągliwość, jakie filipińska marynarka wojenna wykazała w tym incydencie” – dodano w komunikacie.
Amerykanie przypomnieli w tym kontekście orzeczenie Trybunału Arbitrażowego z lipca 2016 roku, który zdecydował, że Chiny nie mają prawa do roszczeń do kontroli nad Morzem Południowochińskim.
„Decyzja ta jest ostateczna i prawnie wiążąca zarówno dla Chin, jak i Filipin. Będziemy nadal wspierać naszych sojuszników i partnerów w obronie wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku” – zadeklarowano.
Konfrontacja Chin i Filipin. USA reagują
Do konfrontacji doszło w pobliżu Drugiej Płycizny Thomasa, gdzie Filipiny od 1999 r. utrzymują posterunek na osadzonym na mieliźnie okręcie BRP Sierra Madre. Manila podała, że chińska straż przybrzeżna raniła jej marynarza w głowę drewnianą pałką. Pekin twierdzi, że to strona filipińska zaatakowała pierwsza, taranując chiński patrol.
Konflikt terytorialny na tych wodach trwa od lat. W 2024 r. w podobnym incydencie filipiński marynarz stracił palec. Wydarzenie to doprowadziło do zawarcia tymczasowego porozumienia między tymi państwami w sprawie misji zaopatrzeniowych dla stacjonujących na mieliźnie wojsk filipińskich.
Morze Południowochińskie uznawane jest za jeden z potencjalnych punktów zapalnych w rywalizacji USA z Chinami. Pekin uznaje prawie cały akwen za własne terytorium, co stoi w sprzeczności z roszczeniami Wietnamu, Filipin, Malezji, Brunei i Tajwanu do poszczególnych obszarów tego morza. W 2016 r. międzynarodowy trybunał podważył chińskie roszczenia, ale Pekin nie uznał tego orzeczenia.
-
W 36 krajach zapytali o stosunek do USA i Chin. Wyniki mogą zaskoczyć
-
„Putin w roli petenta”. Tak Chiny korzystają ze słabości Rosji


