Po turnieju olimpijskim w Paryżu (2024) pojawiło się wiele pytań związanych z tym, kto będzie następcą Marcina Janusza. Rozgrywający najpierw zdecydował się na roczną przerwę, a następnie – ze względu na swoje zdrowie – zrezygnował z występów w reprezentacji Polski. Tym samym trener Nikola Grbić stracił swojego reżysera, na którego konsekwentnie stawiał od wielu lat.


Otworzyła się duża szansa dla następców. Tym bardziej że po IO 2024 z grona reprezentantów zniknął również Grzegorz Łomacz. Tym samym serbski selekcjoner Polaków musiał szukać nowych pomysłów na pozycji, którą świetnie zna z czasów swojej kariery – będąc jednym z najlepszych specjalistów rozegrania w dziejach.

Marcin Komenda cichym bohaterem mistrzów Europy. Świetna forma Polaka


Grbić postawił na Marcina Komendę. Pochodzący z Krakowa rozgrywający miał już swoje epizody w gronie seniorskiej reprezentacji, ale tym razem dostał kierownicę najważniejszej siatkarskiej drużyny w kraju do rąk. Komenda stworzył duet z Janem Firlejem, na co dzień grającym w szeregach PGE Projektu Warszawa.


A skoro mowa o klubach i najważniejszej drużynie w kraju, Komenda w sezonie 2025 reprezentował barwy najlepszego klubowego teamu, będąc kapitanem Bogdanki LUK Lublin. Mając za klubowych kolegów m.in. Wilfredo Leona i Kewina Sasaka, z którymi zresztą stworzył oś w ofensywie zespołu Grbicia.


Sezon 2025 zakończył się m.in. złotem VNL oraz brązem mistrzostw świata. W kolejnej kampanii było już jasne, że powrót Janusza jest niemożliwy, a zamiast Łomacza, trener Grbić postawił na młodszych, na których można budować nie tylko tu i teraz, ale też przyszłość reprezentacji Polski.


Z tego względu pojawili się np. Marcel Bajak czy Jakub Przybyłkowicz. W zdecydowanie większym wymiarze ten pierwszy, który miał okazję pojawić się w rozgrywkach Ligi Narodów. Drugi za to stał się najmłodszym debiutantem w historii reprezentacji Polski seniorów, w wieku 17 lat i 13 dni.


Komenda konsekwentnie stawia za to coraz pewniejsze kroki w roli numeru 1 na rozegraniu. Polacy zgarnęli już złoty medal, drugi z rzędu, w Lidze Narodów (2026). Do tego dochodzi obecność w finale ME z udziałem drużyny Grbicia. Komenda stał się, w porównaniu z poprzednim sezonem, pewniejszym w swoich decyzjach i kreowaniu gry w reprezentacji.


Dobrym przykładem mogą być trwające mistrzostwa Europy. Komenda umiejętnie korzysta z tego, na co pozwalają koledzy z boiska. Polacy, nawet mając słabsze przyjęcie, potrafią grać na tzw. wysokiej piłce. A to też spora zasługa rozgrywającego, że potrafi często skorygować to, co może nie wyjść dobrze w elemencie przyjęcia.


Dodatkowo Komenda umiejętnie korzysta z różnych reprezentantów, posyłając ich w bój w ofensywie. Rozkład dystrybucji w półfinale? Bartłomiej Bołądź – 28 ataków. Wilfredo Leon – 22. Tomasz Fornal – 16. I do tego środkowi: Bartłomiej Lemański – 9 oraz Szymon Jakubiszak – 4. Choć te dwa ostatnie przypadki w dużej mierze zależne były od przyjęcia, tego dnia niebędącego mocną stroną Polaków. Ale Komenda potrafił zapanować nad tym, co działo się po polskiej stronie siatki.


Wydaje się, że trener Grbić wiarą w umiejętności Komendy, popartą ciężką pracą samego siatkarza, stworzył dla reprezentacji Polski solidnego gracza na rozegraniu. Który grając swoje po prostu nie zawodzi, będąc pewnym punktem tej układanki.

ME 2026: Reprezentacja Polski broni tytułu. Gdzie i kiedy oglądać mecze Polaków?


Reprezentacja Polski siatkarzy dwukrotnie w swojej historii sięgała po złote medale mistrzostw Europy. Polacy wygrywali w 2009 i 2023 roku. Historycznie pierwszy tytuł Polska zdobyła w Turcji, a nagrodą MVP uhonorowany został Piotr Gruszka.


Ostatni turniej, czyli edycja numer 33 w dziejach ME siatkarzy, odbyła się w czterech krajach: Macedonii Północnej, Bułgarii, Izraelu i Włoszech. Ostatecznie w finałowej batalii, w Rzymie, Polacy pokonali 3:0 Włochów. Nagroda MVP trafiła do Wilfredo Leona.


Spoglądając na całą historię ME siatkarzy, Polska zdobyła łącznie 11 medali. To trzeci najlepszy wynik pod względem liczby krążków czempionatu Starego Kontynentu, po które sięgnęli reprezentanci Polski. Złote medale są dwa (2009, 2023), za to srebrnych aż pięć z rzędu (1975, 1977, 1979, 1981 i 1983). Co jeszcze ciekawsze, wówczas po mistrzowskie tytuły sięgali wyłącznie siatkarze ZSRR. W latach 1967-91 reprezentacja Związku Radzieckiego zdobyła 10 tytułów na 11 rozegranych edycji ME.


Polska sięgnęła jeszcze po cztery brązowe medale mistrzostw Europy, w edycjach z lat: 1967 (pierwszy medal siatkarzy w dziejach ME) oraz bardziej współcześnie – 2011, 2019 i 2021.


W drugim półfinale turnieju dojdzie do starcia Finlandia – Francja, od godziny 21:00.


Mecze o medale odbędą się za to w sobotę (tj. 26 września).


Mecze turnieju ME 2026 siatkarzy są pokazywane na antenach otwartego Polsatu (spotkania reprezentacji Polski) oraz Polsatu Sport. Internetowo można za to skorzystać z platformy Polsat Box Go.

Share.
Exit mobile version