-
Prezydium duńskiego parlamentu zdecydowało o udostępnieniu parlamentarzystom możliwości kontaktu z opiekunem duchowym przez telefon.
-
Wprowadzenie duchownego w Folketingu wywołało kontrowersje ze względu na świecki charakter sfery publicznej w Danii.
-
Do Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego należy około 70 procent społeczeństwa, jednak Duńczycy rzadko uczestniczą w nabożeństwach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Duńscy parlamentarzyści otrzymają opiekuna duchowego „na telefon” zapewnionego przez Kościół Ewangelicko-Luterański – zdecydowało we wtorek prezydium duńskiego parlamentu – Folketingu. W świeckiej Danii sprawa wywołała kontrowersje.
Dania. Opiekun duchowy „na telefon” dla parlamentarzystów
Według umowy z biskupem Kopenhagi posłowie będą mogli zadzwonić pod wskazany numer, a następnie umówić się z księdzem na spotkanie w dowolnym miejscu. Rozmowy mają pomóc politykom w „sprawach prywatnych i egzystencjalnych”.
Natomiast duchowny, jak ustalono, nie będzie mieć własnego biura w parlamencie, ma działać w ramach normalnej posługi. Początkowo zakładano, że ksiądz zostanie oddelegowany do pracy w parlamencie, jednak politycy ostatecznie nie doszli do porozumienia, część posłów sprzeciwiła się takiemu rozwiązaniu.
Spór w Folketingu. Ministra o „szczególnej potrzebie rozmowy z księdzem”
W Danii sfera publiczna jest świecka – posługa duchownego w parlamencie wywołała debatę. Jak argumentowała pomysłodawczyni i członkini Folketingu, a obecnie socjaldemokratyczna minister ds. zdrowia i wyznań Ida Auken, politycy mogą mieć „szczególną potrzebę rozmowy z księdzem na temat żalu i przebaczenia„.
Polityczka została skrytykowana przez swoich partyjnych kolegów za opublikowanie entuzjastycznego filmu, na którym decyzję prezydium nazwała „zwycięstwem”. Niektórzy działacze w ramach sprzeciwu opuścili ugrupowanie, podkreślając że to nie rady parafialne przyczyniły się do demokracji, a związki zawodowe.
Do duńskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego (zwanego również Kościołem Danii lub Duńskim Kościołem Narodowym) zapisanych jest około 70 proc. społeczeństwa, ale Duńczycy rzadko uczęszczają na nabożeństwa.













