-
Dawid Kacprzyk został przyłapany na jeździe z prędkością około 70 km/h w terenie zabudowanym, za co grozi mandat i punkty karne.
-
Prokuratura prowadzi wobec Dawida Kacprzyka postępowanie związane ze sprawą w Szpitalu Południowym, a jego przesłuchanie nie zostało jeszcze przeprowadzone.
-
W Szpitalu Południowym prowadzone są dwa śledztwa dotyczące oszustwa finansowego i nadużycia uprawnień, a audyt wykazał między innymi nieregularności w zakresie czasu pracy i wypłat.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Fakt” odnalazł Dawida Kacprzyka, bohatera afery w warszawskim Szpitalu Południowym, wobec którego Prokuratura Okręgowa w Warszawie toczy postępowanie. Dziennik podał, że Kacprzyk we wtorek był widziany w Warszawie. Lekarz poruszał się Porsche Panamera z naruszeniem przepisów.
Jak ustalił „Fakt” Kacprzyk jechał swoim Porsche z prędkością przekraczającą 70 km/h w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Grozi za to mandat w wysokości co najmniej 200 zł oraz trzy punkty karne.
Polsat News potwierdził, że policja ukarała go mandatem oraz trzema punktami karnym.
Dawid Kacprzyk odnaleziony. Lekarz złamał przepisy drogowe
Pod koniec lipca rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że przesłuchanie Dawida Kacprzyka w sprawie afery w Szpitalu Południowym nie jest jeszcze możliwe.
Prok. Skiba wyjaśnił, że Kacprzyk przesłuchiwany jako świadek będzie mógł odmówić odpowiedzi na pytania, gdyby ta pociągnęła go do odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej.
– Na tym etapie śledztwa teoretycznie byłoby to pierwsze przesłuchanie, ale nie ostatnie. Ilość wątków sprawia, że musielibyśmy wyznaczyć kilka terminów na przesłuchanie. Świadek i jego obrońca wiedzieliby już, jaką wiedzą procesową dysponujemy – powiedział Skiba.
Dwa śledztwa prokuratury w sprawie Szpitala Południowego
W sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym prokuratura prowadzi dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Postępowania zostały wszczęte po publikacji portalu Zero.pl, który ustalił, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 roku 1,6 mln zł. Po przeprowadzeniu audytu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że w szpitalu nie funkcjonowało stanowisko koordynatora SOR-u.
– Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze, i nikt nie spisał, za co dokładnie te pieniądze były wypłacane – powiedział prezydent.
– Mamy 44 konkretne zalecenia dla Szpitala Południowego, które są już wcielane w życie i z każdego z nich szpital będzie rozliczany. (…) Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym wyniósł 110 godzin, czyli prawie pięć dób – powiedział na początku sierpnia Trzaskowski.
-
Nowy wątek afery w Szpitalu Południowym. Reaguje odwołana wiceprezydent Warszawy
-
Była prezes Szpitala Południowego przerwała milczenie. „Nigdy wcześniej nie widziałam takiej umowy”












