Młodzi obcokrajowcy chwalą tradycyjną polską kuchnię, niskie ceny dań, piękne widoki, czyste ulice, czyli wszystko to, do czego Polacy już przywykli. Za normę uważamy bezpieczne ulice nawet po zmroku, znajomość języka angielskiego, modnie zorganizowaną przestrzeń publiczną, cyfryzację usług.


Cudzoziemców zachwycają sklepy dosłownie na każdym rogu, niskie ceny życia, turystyczne zaplecze, przyjazny klimat, architektura, ofery pracy zgodne z wykształceniem, „sok zero cukru” czyli kompot, kupowanie biletów w autobusach, stoły i krzesła zostawiane obok restauracji na noc, a nawet ustępowanie pieszym na przejściach dla pieszych.

„Maxxing” się Polsce należy. Przegoniliśmy sąsiadów


Wielu Polaków po 1989 roku zastanawiało się, kiedy wreszcie będzie normalnie? No to już oficjalnie jest. Trwające nieustannie przez 37 lat zmiany we wszystkich dziedzinach życia w końcu dały widoczny efekt. Popularna końcówka hashtagu „-maxxing” jest tego najlepszym dowodem.


Pochodzi ze slangu internetowego i oznacza maksymalizację lub doprowadzenie czegoś do absolutnego limitu. To „wyciskanie” z Polski tego, co najlepsze – pokazywanie jej jako kraju nowoczesnego, czystego, bezpiecznego, zamożnego i atrakcyjnego do życia.


Jeszcze do niedawna to Niemcy były dla Polaków wzorem pod względem komfortu życia i nowoczesności. Dużo się zmieniło. W rankingu Radical Storage to Kraków uzyskał miano najczystszego miasta świata. Frankfurt nad Menem to aktualnie szóste najbrudniejsze miasto świata.

Niemcy zapatrzone w Polskę. Mocno rośnie liczba turystów


Niemiecki magazyn „Die Welt” zanalizował to zjawisko i jako atuty Polski wymienił właśnie wzrost gospodarczy, nowe drogi i mądrze wykorzystane dofinansowania z Unii. Statystyka nie kłamie – przyrost gospodarczy Niemiec wyniesie w 2026 roku zaledwie 0,5 proc., czyli o 3 proc. mniej niż Polski.


Według wielu influencerów podróżniczych Polska to kraj, który „po prostu trzeba odwiedzić”. Według szacunków Polskiej Organizacji Turystycznej Polskę odwiedzi w tym roku 23 miliony zagranicznych gości. To o niemal 3 miliony więcej niż w zeszłym roku.


Często poruszaną w sieci kwestią w kontekście Polski jest również brak imigrantów w porównaniu do Niemiec czy Francji. To kwestia dyskusyjna biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce przebywa około miliona uchoźców z Ukrainy, i drugie tyle ekonomicznych emigrantów sprzed wojny z Rosją. Rośnie także liczba emigrantów z Azji, Ameryki Południowej, Gruzji czy z Białorusi.

Share.
Exit mobile version