-
Donald Trump twierdzi, że Władimir Putin wyraził chęć zakończenia wojny w Ukrainie podczas ich rozmowy telefonicznej.
-
Trump powtórzył, że w Ukrainie powinny odbyć się wybory prezydenckie i krytykował Wołodymyra Zełenskiego za ataki na rosyjskie rafinerie.
-
Wcześniej USA ogłosiły porozumienie w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych, co spotkało się z krytyką i reakcją Zełenskiego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę mediom, że podczas piątkowej rozmowy z Władimirem Putinem usłyszał od niego, że chciałby zakończyć wojnę w Ukrainie.
– Prezydent Putin bardzo chciałby, żeby doszło rozwiązania (konfliktu) – przekazał Trump, pytany o to, co usłyszał od Putina podczas piątkowej rozmowy telefonicznej.
– Uwalnia dużo paliwa dla świata. To coś dobrego. Po bardzo niskiej cenie – dodał Trump, odnosząc się do porozumienia w sprawie eksportu rosyjskiego diesla.
Donald Trump naciska na Ukrainę. Chodzi o wybory prezydenckie
Amerykański przywódca powtórzył, że w Ukrainie powinny odbyć się wybory prezydenta. Ocenił też w rozmowie z dziennikarzami podczas powrotu do Waszyngtonu z Tennessee, że gdyby prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zawarł wcześniej porozumienie, byłoby ono dużo lepsze.
Amerykański prezydent wcześniej tego dnia zarzucił Zełenskiemu, że mógł wiele razy zakończyć trwającą w jego kraju wojnę, ale wolał tego nie robić.
Oskarżył też Zełenskiego, że, atakując rafinerie w Rosji, chce przysparzać problemów światu. Dodał, że powiedział Zełenskiemu, by nie prowadził ataków na cele związane z produkcją oleju napędowego, ale ukraiński przywódca i tak to robił.
USA ogłosiły porozumienie z Rosją. Chodzi o olej napędowy
W piątek prezydent USA ogłosił, że porozumiał się z Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to też zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r.
Decyzja prezydenta USA wywołała krytykę zarówno wśród demokratów, jak i części republikanów.
Zełenski oświadczył, że złagodzenie sankcji to „prezent” dla Putina, który nie doprowadzi do pokoju, a Rosja odpłaci za ustępstwa jeszcze większym terrorem.
W sobotę ocenił, że Rosja podziękowała USA za decyzję o zniesieniu sankcji na rosyjskie paliwo, bombardując Zaporoże. W wyniku porannego ataku wojsk rosyjskich na to miasto zginęło 20 osób.












