-
Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję z funkcji Pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski po fali krytyki związanej z raportem „Polaków portret własny”.
-
Jej dymisja wywołała falę komentarzy ze strony polityków ugrupowań opozycyjnych oraz Lewicy.
-
Do sprawy nie odniósł się na razie premier Donald Tusk, który nominował Mróz-Gorgoń na stanowisko.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W ostatnich dniach polską debatę publiczną rozgrzała publikacja zawierającego liczne błędy merytoryczne raportu „Polaków portret własny”. W piątek jego autorka, Barbara Mróz-Gorgoń, złożyła dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu ds. Promocji Marki Polski.
„Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności” – napisała, ogłaszając swoją decyzję.
Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję. Fala komentarzy
„To jest szczyt bezczelności tej Grażyny. Składa dymisję nie dlatego, że wypuściła ten fejkowy raport, tylko z powodu hejtu? Znikaj kobieto z życia publicznego i więcej nie wracaj!” – napisał jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen, odpowiadając bezpośrednio na wpis byłej rzeczniczki.
„Pomyliła pani hejt, z obiektywną oceną pani nieuczciwych praktyk. Jeśli pani uważa, że ta dymisja kończy sprawę, to jest pani w błędzie” – przekazał poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka.
W podobnym duchu wypowiedział się także poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk. „Pierwszy logiczny ruch. Teraz należy oddać markę w stanie takim w jakim została przejęta – bo szkoda się już dokonała” – stwierdził.
„Ufam, że za rok stanie pani przed legalnym prokuratorem w sprawie wypłaty 200 tys. zł za AI-badziewie” – napisał Janusz Kowalski, obecnie poseł niezrzeszony, w przeszłości związany z PiS.
Barbara Mróz-Gorgoń rezygnuje. „Nie znalazło się miejsce dla 'przepraszam'”
W obszernym wpisie sprawę skomentowała także Anna-Maria Żukowska, posłanka Lewicy.
„Oczywiście nie znalazło się miejsce dla 'przepraszam’. Pani Mróz-Gorgoń pomyliła zasłużoną merytoryczną krytykę z hejtem. (..) To nie był hejt, ta pani chyba w życiu prawdziwego hejtu nie widziała, bo na LinkedInie wszyscy się tylko nawzajem poklepują po pleckach” – stwierdziła polityczka.
– Marka Polska jest czymś, co dla nas wszystkich powinno mieć ogromne znaczenie i ma ogromne znaczenie. I to była osoba, która miała stanąć właśnie na czele. Tak ta sprawa się zakończyła. Myślę, że w oczywisty sposób niefortunnie – skomentował na antenie Polsat News Cezary Tomczyk, dodając, że „wiele rzeczy chyba nie złożyło się tutaj w całość”.
Politycy związani z Koalicją Obywatelską i premierem Donaldem Tuskiem, który nominował Mróz-Gorgoń na stanowisko, w zasadniczej większości unikają komentowania jednak tej sprawy. Nie zrobił tego także sam szef rządu.
„Specyficzne rozumienie odpowiedzialności. Przyjąć ogromne publiczne pieniądze za pracę, której efekty wywołały taki skandal, a potem odejść dopiero, gdy ludzie właściwie wymusili tę dymisję – i przedstawić ją jako skutek hejtu. Paradne” – napisała z kolei była posłanka Lewicy Beata Maciejewska.
22 dni na stanowisku. Mróz-Gorgoń rezygnuje po fali kontrowersji
Dymisja Mróz-Gorgoń to pokłosie publikacji raportu „Polaków portret własny – Część I. Raport o DNA marki Polska – perspektywa wewnętrzna”, przygotowanego przez Fundację Marka Polska Think Tank oraz Akademię Leona Koźmińskiego. Dokument ten, którego autorką jest była już pełnomocniczka rządu ds. marki Polski, wywołał falę kontrowersji.
Raport w założeniu miał być pierwszym tak szeroko zakrojonym badaniem dotyczącym polskiej tożsamości, wartości oraz potencjału kraju. W praktyce szybko okazało się, że zawiera szereg nieprawdziwych informacji.
Z dokumentu możemy dowiedzieć się na przykład, że młode pokolenie Polaków płynnie mówi po mandaryńsku, Polska miała pięcioro noblistów, a Katowice znajdują się w centralnej części kraju.
Sama Mróz-Gorgoń przyznała w trakcie programu „Punkt widzenia Jankowskiego” na antenie Polsat News, że w trakcie przygotowywania raportu korzystała ze sztucznej inteligencji. Tłumaczyła też, że nie była to finalna wersja badania.
Mróz-Gorgoń objęła stanowisko dokładnie 22 dni wcześniej, z mianowania premiera Donalda Tuska. „Zrobię wszystko, żeby ten projekt przyczynił się do budowania silnej marki Polski na arenie międzynarodowej” – deklarowała tuż po objęciu nowej funkcji.
-
Szokujące tezy w raporcie. Pełnomocniczka rządu reaguje, „był wspomagany AI”
-
Jabłoński składa zawiadomienie do prokuratury. Wskazuje na troje ministrów












