-
W północno-wschodniej Chorwacji, niski stan wód Dunaju odsłonił wrak statku, który może pochodzić z 1937 roku.
-
Odnalezienie wraku w pobliżu Opatovca wzbudziło zainteresowanie, a historyczne przekazy sugerują, że mógł to być transportowiec przewożący węgiel, zatopiony około 90 lat temu.
-
Oficjalnie nie potwierdzono jeszcze tożsamości wraku, ale jego pojawienie się uwidacznia skutki suszy w regionie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rekordowo niski poziom wody w Dunaju odnotowano już w kilku krajach, przez które przepływa ta druga co do długości rzeka w Europie. Fatalnie jest m.in. na Węgrzech – w południowym krańcu Wyspy Małgorzaty odwoływane są rejsy. Trudna sytuacja jest także w Rumunii – poziom Dunaju w niektórych miejscach jest najniższy od kilkudziesięciu lat.
W Chorwacji susza doprowadziła do odsłonięcia wraku dużego statku w pobliżu miejscowości Opatovac. „Dunaj ma wiele niewyjaśnionych zdarzeń, a to może być jedną z najbardziej interesujących w historii naszego regionu” – podaje gmina Lovas, na terenie której odnaleziono wrak.
Wrak odkryty po 90 latach. Gratka dla historyków
Odkrycie wzbudziło spore zainteresowanie mieszkańców i mediów. Pierwsze informacje wskazują, że może to być jednostka, która zatonęła w tym miejscu niemal 90 lat temu. Włodarze gminy Lovas informują, że historia nabrała nowego wymiaru po tym, jak mieszkaniec regionu odnalazł artykuł prasowy z 1937 r. opisujący katastrofę statku w rejonie Opatovca.
Z zachowanej relacji wynika, że austro-węgierska jednostka transportowa oznaczona numerem 5722, przewożąca ok. 50 wagonów węgla, zatonęła u wybrzeży historycznej krainy położonej między Dunajem i Sawą – Sremu. Po przeprowadzeniu oględzin uznano statek za stracony – nad powierzchnią wody został jedynie komin. Straty oszacowano wówczas na 400 tys. dinarów, co stanowiło znaczną kwotę jak na tamte czasy.
Niski poziom wody w Dunaju
Wyjątkowo niski stan wód w Dunaju sprawił, że wrak ponownie stał się widoczny. Najnowsze fotografie ukazują pozostałości jednostki wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej, umożliwiając ich dokładniejszą analizę. Niektórzy mieszkańcy mówili, że pozostałości okrętu wyłaniały się kilkanaście lat temu, jednak niewiele można było dostrzec.
Na razie jednak nie potwierdzono oficjalnie, że odsłonięty wrak jest tą samą jednostką, która zatonęła w 1937 r. Ale zbieżność miejsca odnalezienia oraz historycznych opisów sprawia, że hipoteza ta jest całkiem prawdopodobna. Potwierdzają to przedstawiciele gminy Lovas.
Odkrycie w pobliżu Opatovca może okazać się jednym z najciekawszych znalezisk historycznych ostatnich lat, ale i podkreśla problem suszy, który nęka rzeki w Europie.


