„Z powodu erupcji Etny […] zawieszone są odloty i przyloty do godziny 2 w nocy 15 sierpnia [sobota – red.]. Pasażerom zaleca się sprawdzenie statusu lotu w liniach lotniczych przed udaniem się na lotnisko” – poinformowały w komunikacie służby portu lotniczego Katania-Fontanarossa.
Jak przekazano, od 6 do 12 sierpnia łącznie ok. 630 z ok. 1970 lotów zostało przekierowanych na inne lotniska (Comiso, Palermo, Trapani), a ok. 700 zostało odwołanych. Wielodniowa aktywność erupcyjna Etny wywołała według dyrekcji lotniska w Katanii najpoważniejszy tam kryzys lotniczy od 20 lat.
Erupcja Etny. Turyści podchodzą blisko wulkanu
Jednocześnie aktywność wulkaniczna wzbudza ogromne zainteresowanie. Ścieżkami zboczem wulkanu zmierzają codziennie setki osób, które chcą podejść do niego jak najbliżej. Obowiązują tam szczególne środki bezpieczeństwa.
Eksperci apelują o ostrożność, ale na nagraniach publikowanych przez włoskie media widać, że często wezwania te są lekceważone, a ludzie stają blisko staczających się w ich stronę kawałków rozżarzonej lawy. Do uczestników wycieczek kierowane są apele o to, by samodzielnie nie podchodzili do aktywnych kraterów ani potoków lawy, bo przy obecnej aktywności sytuacja może zmienić się w ciągu godzin.
Erupcja Etny. Trudna sytuacja na Sycylii
Dziennik „La Sicilia”, który powołuje się na wulkanologów, odnotował, że Etna przestała charakteryzować się krótkimi i gwałtownymi rytmami aktywności i od siedmiu dni wykazuje niespotykaną wcześniej ciągłość erupcyjną: eksplozje, fontanny lawy i gęste chmury popiołu.
Sytuacja na Etnie była monitorowana już od kilku tygodni. Pod koniec czerwca departament Ochrony Cywilnej podniósł poziom alarmowy z zielonego na żółty, co uruchomiło fazę operacyjną wstępnego ostrzegania w związku ze wzrostem drgań wulkanicznych i wznowieniem aktywności.
Współautorka: z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
Redagował Jan Latała













