-
Zatrzymano dwie osoby podejrzane o udział w grupie przestępczej wywołującej fałszywe alarmy.
-
Prokuratura informuje, że grupa działała w internecie i masowo zgłaszała nieistniejące zagrożenia do instytucji, powodując dezorganizację pracy.
-
Śledztwo prowadzone jest z udziałem Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, a prokuratura ostrzega przed możliwym naśladowaniem takich działań.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała o zatrzymaniu dwóch mężczyzn podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wywoływaniem fałszywych alarmów.
Sprawa dotyczy m.in. zdarzeń z maja tego roku, które – jak wskazują śledczy – wywołały reakcję wielu instytucji publicznych i służb. Postępowanie prowadzone jest wspólnie z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości.
Jak wynika z komunikatu prokuratury, grupa działała w internecie korzystając z komunikatorów i platform internetowych. Jej członkowie nie znali się osobiście, a kontakt utrzymywany był wyłącznie w sieci.
Struktura miała charakter hierarchiczny, a uczestnicy byli motywowani do „pięcia się” w jej ramach i wykonywania poleceń kierownictwa. Celem działalności było generowanie zgłoszeń o nieistniejących zagrożeniach.
Fałszywe alarmy. Dwie osoby zatrzymane i podejrzane
Śledczy ustalili, że działania grupy polegały na masowym zawiadamianiu instytucji publicznych i niepublicznych o rzekomych zagrożeniach. W praktyce prowadziło to do tzw. kaskadowych zgłoszeń, kierowanych jednorazowo do kilkudziesięciu podmiotów. Jak zaznaczono, „w ten sposób wywołano kilka fałszywych alarmów”, które angażowały służby i powodowały dezorganizację pracy wielu instytucji.
Pierwsze zatrzymanie miało miejsce 20 maja 2026 r. Mężczyźnie przedstawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Według ustaleń prokuratury jego rola polegała na bezpośrednim inicjowaniu zgłoszeń wywołujących reakcję służb mimo braku realnego zagrożenia. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.
Kolejne zatrzymanie przeprowadzono 24 maja 2026 r. Drugi z mężczyzn jest podejrzany o kierowanie grupą oraz udział w wywołaniu kilkunastu fałszywych alarmów. Część działań polegała na wielokrotnym, kaskadowym zgłaszaniu nieprawdziwych zdarzeń do wielu instytucji jednocześnie.
Podejrzany częściowo przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. Prokurator skierował wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, a posiedzenie sądu zaplanowano na środę.
Śledztwo z udziałem cyberpolicji. Ostrzeżenie przed naśladowcami
Jak podkreśla Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, sprawa prowadzona jest przy ścisłej współpracy z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości. Śledczy zaznaczają, że działania wciąż trwają i mają na celu ustalenie wszystkich osób zaangażowanych w proceder oraz pełnego zakresu zdarzeń objętych postępowaniem.
W komunikacie prokuratura zwróciła uwagę, że sprawa ma szeroki oddźwięk społeczny i medialny. Ostrzeżono, że mogą pojawić się osoby próbujące naśladować podobne działania.
„Prosimy o zachowanie spokoju, dużą ostrożność w reakcjach na niesprawdzone informacje” – przekazała prokurator Karolina Staros, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie. Jak podkreślono, kluczowe jest umożliwienie służbom dalszych działań i weryfikacja wszelkich zgłoszeń.
Sprawa fałszywych alarmów. Szef MSWiA zabrał głos
Nowe informacje ws. fałszywych alarmów przekazał w środę także minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
– Zatrzymane są aktualnie trzy osoby. Wobec jednej osoby już jest zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek aresztowy. Trzecia osoba to świeże zatrzymanie. Będą kolejne zatrzymania, będą kolejne przeszukania – poinformował na antenie TVN24 szef MSWiA.
Szef MSWiA przekazał też, że zatrzymani to „dwudziestolatkowie, osoby, które już miały problemy z prawem w tego typu kwestiach”. – W takich sprawach mamy do czynienia z grupą osób, która się ze sobą kontaktuje, łączy, działa w porozumieniu – zaznaczył Kierwiński. Dodał, że do pierwszego z zatrzymań doszło w ubiegły czwartek.
Minister zauważył też, że osoby, które dotychczas zatrzymano, „działały wspólnie”. – Grupa ich kontaktów jest znacznie, znacznie szersza – podkreślił Kierwiński.
– To jest początek śledztwa. Nie mam wątpliwości, że najbliższe godziny, dni będą przynosić kolejne zatrzymania – deklarował Kierwiński.
W środę podczas konferencji prasowej, sprawę skomentował rzecznik Komendanta Głównego Policji podinsp. Robert Opas.
Funkcjonariusz podkreślił, że w sytuacji otrzymania zgłoszenia służby muszą bezzwłocznie działać i „nie mają czasu na inne czynności, bo chodzi o czyjeś bezpieczeństwo”.
Policjant poinformował, że ws. fałszywych alarmów działa specjalnie powołany zespół zajmujący się tymi zgłoszeniami od samego początku. Podkreślił także współpracę z CBŚP oraz z prokuraturą.
Głos na konferencji zabrał również komisarz Marcin Zagórski z zespołu prasowego Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. – Wróciliśmy do wątków z poprzednich postępowań, w których występowały fałszywe zgłoszenia – powiedział. Dodał, że zatrzymania, które teraz maja miejsce nie są ostatnimi.













