-
Ekspert Michał Fiszer ocenia, że ataki na magazyny Wildberries mogą być częścią szerszej ukraińskiej strategii, uderzając jednocześnie w rosyjską gospodarkę i logistykę.
-
Według analizy Fiszera zniszczenie infrastruktury Wildberries może zakłócić nie tylko handel i transport, ale również przepływ towarów objętych sankcjami oraz wsparcie logistyczne rosyjskiej armii.
-
Fiszer wskazuje, że skutki ataków dotykają interesów rosyjskich elit, co może prowadzić do narastania presji i napięć wewnątrz rosyjskiego systemu władzy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W nocy z soboty na niedzielę Ukraińcy zaatakowali największe centrum logistyczne Wildberries w Rosji. Obiekt w Podolsku ma ponad 200 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Po uderzeniu pojawiły się nagrania rozległego pożaru i kłębów czarnego dymu.
Uderzenie Ukraińców potwierdził gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow. Przekazał, że podczas ataku pracownicy centrum znajdowali się w ukryciu i żaden z nich nie ucierpiał. W wyniku nocnych uderzeń dronów w regionie zginął jednak 83-letni mężczyzna, a trzy osoby zostały ranne.
Dlaczego Ukraińcy uderzają właśnie w magazyny największego rosyjskiego serwisu e-commerce?
Michał Fiszer, były pilot wojskowy, uczestnik misji UNPROFOR (pierwszej misji pokojowej ONZ w byłej Jugosławii – przyp. red.) i UNIKOM (misji obserwacyjnej ONZ w Iraku i Kuwejcie po wojnie w Zatoce Perskiej), publicysta i wykładowca, przekonuje, że wybór celu nie jest przypadkowy.
Michał Fiszer: Ataki na Wildberries uderzają w rosyjską gospodarkę
Pierwszym elementem wskazywanym przez Fiszera jest skala rosyjskiego handlu internetowego. Jak podaje, sprzedaż online odpowiada obecnie za około 19-23 proc. całego obrotu detalicznego w Rosji, a Wildberries wspólnie z Ozonem kontroluje niemal trzy czwarte tego rynku.
Zdaniem publicysty uderzenia w tak dużego gracza oznaczają więc znacznie więcej niż zniszczenie kolejnych magazynów.
Fiszer wskazuje na możliwy spadek wpływów z podatków płaconych zarówno przez firmy sprzedażowe, jak i franczyzobiorców oraz przedsiębiorstwa wykorzystujące Wildberries jako pośrednika. W jego ocenie konsekwencją może być również osłabienie konsumpcji.
Kolejnym elementem są ubezpieczenia. Według Fiszera skala zniszczeń może postawić firmy ubezpieczeniowe przed problemem ogromnych odszkodowań.
Ekspert zwraca też uwagę na konsekwencje dla samych Rosjan. Wildberries jest jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży internetowej w kraju, dlatego zakłócenia w jego funkcjonowaniu mogą bezpośrednio uderzać w dostępność części produktów.
Ataki na Wildberries. Nie tylko zakupy. Eskpert wskazuje na transport i logistykę
Znaczenie Wildberries nie ogranicza się jednak do handlu. Firma stworzyła rozbudowaną własną sieć transportową, która odpowiada za przewóz dużej liczby towarów trafiających do klientów.
Zdaniem Fiszera uderzenia w centra logistyczne mogą zatem zakłócać również część rosyjskiego systemu transportowego.
Publicysta idzie jednak dalej. W jego ocenie Wildberries mogło uczestniczyć w obsłudze części rosyjskiej logistyki wojskowej.
Fiszer wskazuje m.in. na możliwą dystrybucję indywidualnego wyposażenia żołnierzy, dronów i części do nich, sprzętu łączności i teleinformatycznego czy części samochodowych. Według jego analizy towary miały być dostarczane do jednostek wojskowych z wykorzystaniem własnej sieci transportowej przedsiębiorstwa, odciążając w ten sposób wojskową logistykę.
To jednak nie wszystko.
Wildberries i towary objęte sankcjami. Fiszer wskazuje na kolejny element
Według Fiszera kanały stworzone przez Wildberries miały być wykorzystywane również do sprowadzania do Rosji zagranicznych produktów objętych sankcjami.
Jak wskazuje publicysta, chodzić miało nie tylko o towary cywilne, ale również elektronikę podwójnego zastosowania oraz części potrzebne do produkcji dronów i systemów nawigacyjnych.
Towary miały trafiać do Rosji przez pośredników działających przede wszystkim w Kazachstanie, Turcji, Chinach, Armenii, Kirgistanie i Dubaju.
W tej sytuacji osłabienie infrastruktury Wildberries oznaczałoby – według analizy Fiszera – zakłócenie wygodnego kanału dostaw wykorzystywanego przez Rosjan.
„W co grają Ukraińcy?”. Michał Fiszer wskazuje na rosyjskie elity
Za najważniejszy element ukraińskiej strategii Fiszer uważa jednak coś innego. Chodzi o pieniądze i interesy ludzi związanych z rosyjskim biznesem.
Publicysta podaje, że zarząd Wildberries, kierownictwa kilkudziesięciu dużych przedsiębiorstw współpracujących z firmą oraz setki mniejszych podmiotów korzystających z jej sieci dystrybucyjnej miały stracić w ostatnich atakach łącznie ponad 2 mld dolarów.
Według Fiszera oznacza to, że skutki ukraińskich uderzeń odczuwają przedsiębiorcy powiązani z różnymi szczeblami rosyjskiej administracji.
Jego zdaniem Ukraina może w ten sposób zwiększać presję wewnątrz rosyjskiego systemu. Im większe straty ponoszą biznes i elity, tym mocniej mogą szukać odpowiedzialnych za sytuację i rosnące koszty wojny.
Fiszer porównuje ten mechanizm do odebrania mafii towaru wartego miliardy. „Jak zareaguje mafia? Odpowiedź, że mafia zareaguje nerwowo, jest chyba dość oczywista” – pisze.
Wildberries zbudowała Tatiana Kim. Fiszer pisze o powiązaniach z rosyjską władzą
W swojej analizie Fiszer szeroko opisuje również historię Wildberries i relacje rosyjskiego biznesu z władzą. Firmę założyła w 2004 roku Tatiana Kim, znana wcześniej pod nazwiskiem Bakałczuk. Z czasem przedsiębiorstwo przekształciło się w największego gracza rosyjskiego e-commerce i stworzyło własną potężną infrastrukturę logistyczną.
Fiszer opisuje przy tym rosyjski mechanizm określany mianem „kryszy” – politycznej lub biznesowej ochrony pozwalającej przedsiębiorcom funkcjonować w systemie.
W tym kontekście przywołuje fuzję Wildberries z Russ Group. Jak pisze, choć Russ Group stanowiła około 5 proc. wartości Wildberries, przejęła 35 proc. udziałów. Według Fiszera rzeczywistym właścicielem Russ Group poprzez pośredników jest wpływowy senator i miliarder Sulejman Kerimow.
Publicysta wskazuje również, że fuzję osobiście zaakceptował Władimir Putin, a nadzór nad transakcją sprawował Maksym Oreszkin.
Właśnie te zależności są kluczowe dla końcowej tezy Fiszera. W jego ocenie Ukraińcy dobrze rozumieją sposób funkcjonowania rosyjskiego systemu i uderzając w Wildberries, mogą próbować wywoływać presję nie tylko gospodarczą i logistyczną, ale również wewnątrz elit czerpiących z niego korzyści.
-
Tysiące ludzi wyszły na ulice Kijowa. Protesty także w innych miastach
-
Konsulat: Dzieci z Ukrainy padły ofiarą ataku. Oburzające sceny w Bydgoszczy












