W skrócie
-
Dwie osoby zostały ranne po uderzeniu pioruna na Giewoncie i trafiły do zakopiańskiego szpitala, jedna z nich na krótko straciła przytomność.
-
Do zdarzenia doszło około godziny 13 podczas burzy, gdy grupa pięciu turystów schodziła ze szczytu; trzy pozostałe osoby nie odniosły obrażeń.
-
Ratownicy TOPR podkreślili trudne warunki pogodowe w Tatrach z powodu burzy i silnego wiatru, a w okolicy Giewontu często dochodzi do wyładowań atmosferycznych.
Do zdarzenia doszło około godz. 13.00 na kopule szczytowej Giewontu podczas zejścia grupy turystów. Ratownicy otrzymali zgłoszenie o osobach porażonych piorunem w czasie gwałtownej burzy.
– Na kopule szczytowej Giewontu podczas zejścia grupa turystów została rażona piorunem. Dwie osoby zostały ranne, w tym jedna ciężko, z chwilową utratą przytomności. Na miejsce dotarli ratownicy TOPR, którzy zabrali najciężej ranną osobę na pokład śmigłowca i przetransportowali do zakopiańskiego szpitala – powiedział PAP dyżurny ratownik TOPR.
Ranni na Giewoncie. Piorun w rejonie szczytu
Druga poszkodowana osoba doznała lżejszych obrażeń. Została sprowadzona przez ratowników w dół do Doliny Kondratowej, skąd ma zostać przewieziona samochodem terenowym do szpitala w Zakopanem. Trzy pozostałe osoby z grupy nie odniosły obrażeń.
Ratownicy podkreślają, że w Tatrach panują bardzo trudne warunki pogodowe. W rejonie szczytów przechodziła silna burza z wyładowaniami atmosferycznymi i porywistym wiatrem, co utrudniało akcję ratunkową śmigłowca. W Zakopanem słychać było jedynie niewielkie grzmoty.
W rejonie Giewontu, gdzie znajduje się metalowy krzyż, często dochodzi do wyładowań atmosferycznych.
Do jednej z największych tragedii związanych z wyładowaniami atmosferycznymi w Tatrach doszło w sierpniu 2019 r. Piorun uderzył wówczas w metalowy krzyż na szczycie Giewontu. Zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci, a rannych zostało 157 osób.













