Przesłuchanie 36-letniego obywatela Ukrainy odbyło się w sobotę 27 czerwca w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze. Jej rzeczniczka, prok. Ewa Antonowicz, poinformowała PAP, że śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty z artykułów 226 i 190 Kodeksu karnego. Dotyczą one znieważenia organu konstytucyjnego RP i stosowania gróźb karalnych. Grozi za to do trzech lat więzienia.
Groźby wobec Nawrockiego
Tego samego dnia rano mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze powiedziała PAP, że groźby pod adresem prezydenta RP padły podczas rozmowy na kanale internetowym. Nagranie z niej kilka dni temu trafiło do sieci.
O kulisach tej sprawy pisaliśmy na Gazeta.pl. Jeden z polskich streamerów korzystał z platformy internetowej, która łączy ze sobą losowe osoby i umożliwia im rozmowę. W pewnym momencie jego rozmówcą stał się człowiek z Ukrainy. Mówił też, że ma broń do „zabijania dyktatorów”. Jedną z osób, które wymienił, był prezydent Karol Nawrocki. Policjanci uznali to za groźby pozbawienia życia prezydenta.
Ustalenia prokuratury ws. Ukraińca
– Mężczyzna nie ma stałego meldunku, a jego karta pobytu straciła ważność. Został zatrzymany w pracy. Kwestia ustaleń czy przebywał w Polsce nielegalnie. To wczesny etap dochodzenia – powiedziała PAP prok. Antonowicz.
Dodała, że dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci. – Będzie skierowany wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu z uwagi na obawę ucieczki i matactwa – zapowiedziała prokuratorka.
„Do zobaczenia, Karolku”
Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku z powodu gróźb pod adresem Nawrockiego policja zatrzymała 19-letniego Polaka. „W trakcie odbywającego się meczu polskiej reprezentacji, na platformie X.com, pod postem ze zdjęciem przedstawiającym prezydenta Karola Nawrockiego, obserwującego na Stadionie Narodowym mecz Polska-Holandia pojawił się komentarz z treścią: „do zobaczenia, Karolku”, do którego dołączono zdjęcie osoby trzymającej w dłoni przedmiot przypominający broń palną” – opisywała wówczas policja. Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty. 19-latek został objęty policyjnym dozorem i zakazem zbliżania się do prezydenta oraz budynków Kancelarii Prezydenta RP.













