– Podczas tej wojny doszliśmy do wniosku, że bezwzględnie musimy zwiększyć zasięg naszych rakiet, i już podjęliśmy działania w tym kierunku – powiedział Mohammad Akraminia, cytowany przez irańską agencję informacyjną Fars.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył, że cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, dopóki nie zostanie spełnionych siedem warunków Teheranu określonych w czerwcowym tymczasowym porozumieniu z USA. Dodał, że Waszyngton przedstawił ostatnio za pośrednictwem mediatora propozycje dotyczące rozwiązania sporu.
Bez przełomu ws. rozmów USA-Iran
W czerwcu – przy mediacji m.in. Pakistanu – USA i Iran przyjęły memorandum, które przewidywało natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady irańskich portów. Zakładało także tymczasowe zawieszenie sankcji na irańską ropę naftową, rozpoczęcie 60-dniowych negocjacji na temat irańskiego programu atomowego oraz zniesienia wszelkich sankcji, odblokowania aktywów i szacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu. Porozumienie szybko się załamało, m.in. wskutek sporu o Ormuz i kolejnych incydentów na morzu.
Pod koniec ubiegłego miesiąca prezydent USA Donald Trump poinformował, że odrzucił propozycję Iranu złożoną podczas spotkania delegacji w siedzibie ONZ, oferującą otwarcie cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie blokady irańskich portów oraz sankcji na ropę naftową.
Szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi wyraził w tym tygodniu nadzieję, że Stany Zjednoczone wybiorą drogę dyplomatyczną. Ostrzegł jednak, że jeśli ponownie zdecydują się na działania militarne, Iran jest „lepiej przygotowany niż wcześniej” i podejmie działania, które uzna za konieczne do obrony.
„WSJ”: Eksport ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 80 proc. przedwojennego poziomu
„The Wall Street Journal” przekazał pod koniec września, że eksport ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 80 proc. przedwojennego poziomu. Oznacza to, że irańska blokada przepływu ropy słabnie, co zwiększa ryzyko, że Teheran zdecyduje się na eskalację militarną.
W ubiegłym miesiącu eksport ropy od głównych producentów bliskowschodnich – Arabii Saudyjskiej, Iraku, ZEA i innych państw – realizowany był zarówno przez cieśninę Ormuz, jak i trasy alternatywne i sięgnął niemal 13 mln baryłek dziennie. Arabia Saudyjska rozpoczęła również tłoczenie ropy przez uszkodzony rurociąg Wschód-Zachód i załadunek na tankowce na Morzu Czerwonym, choć – jak podają przedstawiciele władz zaznajomieni z operacją – wielkość dostaw pozostaje ograniczona.
Z kolei Iran nie jest w stanie transportować ropy przez cieśninę Ormuz, odkąd w lipcu USA przywróciły blokadę morską. Zapasy ropy zgromadzone przez Iran poza strefą objętą blokadą mogą wyczerpać się do połowy października, co może odciąć kluczowe źródło dochodów w momencie, gdy gospodarka kraju już ugina się pod ciężarem sankcji i skutków wojny.
Źródło: PAP
Redagował Jan Latała












