„Poszkodowani przez III Rzeszę Polacy mają otrzymać finansowe wsparcie z Niemiec, ale niemiecki rząd zwleka z decyzją, podczas gdy coraz więcej będących w podeszłym wieku ofiar umiera” – napisał niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.
Około 50 tysięcy Polaków wciąż czeka na „humanitarny gest”, podczas kiedy w Niemczech nadal trwa dyskusja. Jej tematem są prawne zastrzeżenia, obawa przed żądaniami z innych krajów i trudna sytuacja budżetowa Niemiec. „Im dłużej Niemcy zwodzą polskie ofiary nazizmu tym większa staje się hańba”- napisał Daniel Broessler w komentarzu opublikowanym na portalu gazety „Süddeutsche Zeitung” (ZS).
10 tys. zł rocznie na głowę ofiary. Niemcy zaproponowały dużo mniej
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze – stare powiedzenie jest aktualne także i w tej wyjątkowo przykrej sprawie. Według niemieckiej gazety, w odróżnieniu od rządu PiS, rząd Donalda Tuska jest pogodzony z odmową wypłaty reparacji, ale nie zgadza się na kwotę, która w Polsce może zostać odebrana jako jałmużna. Z tego powodu w 2024 roku premier Tusk odrzucił ofertę 200 mln euro złożoną przez ówczesnego kanclerza Olafa Scholza.
Pierwotne żądania wyrażone jeszcze przez rząd PiS oscylowały wokół kwoty 1,3 biliona euro.
Jak twierdzi „SZ”, strona polska zasygnalizowała władzom w Berlinie, że mogłaby zaakceptować kwotę w wysokości 10 tys. zł. rocznie dla każdego poszkodowanego. Niemiecki budżet musiałby wyasygnować na świadczenia około 300 mln euro.
90-latkowie czekają na wypłaty z Niemiec. Prawdopodobnie ich nie doczekają
Mimo, że w przypadku wypłat rocznych w budżecie Niemiec – w końcu czwartej gospodarce świata – musiałoby się znaleźć „tylko” 100 mln euro, a w kolejnych latach kwota systematycznie by się zmniejszała z powodu śmierci ofiar nazizmu, nadal nie ma w tej sprawie konsensusu.
W wyniku zbrodniczej i konsekwentnej działalności Niemiec, podczas II wojny światowej zginęło około 6 milionów obywateli polskich – nie jest w Niemczech wiedza powszechna. Ofiary niemieckiego nazizmu w Polsce obejmowały wszystkie grupy wiekowe – od niemowląt po osoby starsze. Osoby, które przetrwały prześladowania i terror mają obecnie powyżej 90 lat.
Niemiecki budżet na 2026 rok zmaga się z ogromnymi problemami przez rekordowy deficyt finansowy państwa, spadek wpływów podatkowych wywołany trwającym kryzysem gospodarczym oraz rygorystyczne ramy konstytucyjne ograniczające zaciąganie nowego długu. Kurcząca się produkcja przemysłowa oraz wysokie ceny energii z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie doprowadziły do fali bankructw firm – szacowanej jako najwyższa od ponad 20 lat.
Niemieckie ministerstwo finansów odmówiło dziennkowi „Süddeutsche Zeitung” publicznego ustosunkowania się do problemu. Felietonista dziennika dobitnie napisał „czas ucieka” i dodał, że kanclerz Merz podczas konsultacji w grudniu 2025 roku obiecał, że pamięć i rozliczenia nazistowskiej dyktatury „nigdy nie będą dla nas sprawą zamkniętą”.












