Maja Chwalińska napisała kolejny piękny rozdział swojej tenisowej historii. Polka zameldowała się w półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan, po ponad 2,5 godzinnym starciu z Marią Sakkari.
Wielki sukces Chwalińskiej w Wuhan!
Piątkowy ćwierćfinał zapowiadał się na wymagające starcie i dokładnie taki był. Polka od pierwszych piłek narzuciła Greczynce swoje warunki i nie pozostawiła rywalce wiele miejsca na odpowiedź. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:0 dla naszej tenisistki.
Maria Sakkari nie zamierzała jednak składać broni. W drugiej partii poprawiła swoją grę, ograniczyła liczbę niewymuszonych błędów i zaczęła skuteczniej wykorzystywać swoje szanse. Efekt? Zwycięstwo 6:3 i konieczność rozegrania decydującego seta.
W nim żadna z zawodniczek nie chciała ustąpić. Walka toczyła się gem za gem, a utrzymanie własnego podania wymagało od obu tenisistek sporego wysiłku. Maja Chwalińska wytrzymała jednak presję i w najważniejszym momencie przechyliła szalę na swoją stronę. Przełamała rywalkę w końcówce trzeciej partii i przypieczętowała awans, wygrywając cały mecz 6:0, 3:6, 7:5.
Po wyczerpującym spotkaniu Maja Chwalińska pojawiła się przed kamerami, by udzielić pomeczowego wywiadu. — Ni hao everyone — przywitała się w języku gospodarzy, co wywołało entuzjastyczną reakcję publiczności.
— Jestem bardzo szczęśliwa, bo to było bardzo trudne spotkanie. Tak, jak się spodziewałam, była to bardzo fizyczna walka. Dwukrotnie z nią grałam i oba te spotkania były bardzo ciężkie, a dziś nie było inaczej. Przepraszam za mój angielski, ale jestem bardzo zmęczona — przyznała zawodniczka.
Iga Świątek – Maja Chwalińska. Wielk hit w Wuhan?
Polka nie będzie miała dużo czasu na odpoczynek. Maja Chwalińska rozegra swoje półfinałowe spotkanie w sobotę 17 października.
Wszystko wskazuje na to, że kibiców czeka wielki hit, ponieważ przeciwniczką Polki może zostać Iga Świątek, która w piątek zmierzy się z Ann Li. Amerykanka sprawiła wcześniej niespodziankę, eliminując z turnieju między innymi Białorusinkę Arynę Sabalenkę.
Półfinał w Wuhan to jeden z największych sukcesów w dotychczasowej karierze Mai Chwalińskiej. Lepszy wynik Polka osiągnęła jedynie podczas French Open. Świetny występ w Chinach przyniesie jej również awans w światowym zestawieniu WTA.













