Jak wynika najnowszego raportu „Indeks Miesięcznych Zakupów”, przygotowanego przez UCE Research, Uniwersytety WSB Merito i PolskieRadio24.pl, w kwietniu br. wartość miesięcznego koszyka rodziny 2+2 wyniosła 2070,06 zł. W skali roku wydatki czteroosobowego gospodarstwa domowego na zakupy FMCG (czyli produkty szybkozbywalne) wzrosły o 46,50 zł (o 2,3 proc.). W stosunku do marca nastąpił wzrost o niemal 28 zł.
69 zł dziennie na podstawowe zakupy
Przeliczając powyższe dane na pojedyncze dni widzimy, że bieżące wyżywienie i utrzymanie podstawowej higieny kosztuje to gospodarstwo domowe dokładnie 69 zł dziennie.
Twórcy raportu podają, że podstawowe zakupy pochłaniają obecnie niemal 23,49 proc. dwóch pensji minimalnych netto, podczas gdy przed rokiem 23,47 proc., co oznacza, że realna sytuacja finansowa polskich rodzin zatrzymała się w miejscu.
– Różnica obciążania dochodów na poziomie zaledwie dwóch setnych punktu procentowego w ujęciu rocznym pokazuje, że rodzina bardzo skutecznie walczy z ogólnorynkowymi podwyżkami. Ich sprawdzonym patentem na inflację są regularne zakupy w wielopakach oraz bazowanie na produktach w dużych gramaturach rodzinnych, które w przeliczeniu na jednostkę są wyraźnie tańsze. Dzięki możliwości planowania zapasów i optymalizacji koszyka z wykorzystaniem ofert promocyjnych, czteroosobowe gospodarstwa domowe potrafią niemal całkowicie zneutralizować rosnące koszty producentów, utrzymując wskaźnik obciążenia swojego budżetu na bardzo stabilnym poziomie – podkreśla Michał Tomaszkiewicz, współautor raportu.
Pomidory drożeją, kapusta tanieje
Z danych przedstawionych w dokumencie wynika, że budżet gospodarstw domowych odciążają m.in. spadki cen nieprzetworzonych produktów rolnych oraz nabiału. W ujęciu rocznym najmocniej potaniała kapusta, której cena spadła o 35 proc., a o 31 proc. mniej niż przed rokiem kosztuje masło. Wypracowane dzięki temu oszczędności są jednak systematycznie niwelowane przez rosnące koszty w innych kategoriach. Twórcy raportu zwracają uwagę na wyraźny wzrost cen pomidorów (o 27 proc. rok do roku), ale też produktów z działu chemia gospodarcza czy kosmetyki.
Jak wspomniano, w skali roku wydatki rodzin na produkty szybkozbywalne poszły w kwietniu w górę o 2,3 proc. Tymczasem wstępne dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują, że inflacja konsumencka w poprzednim miesiącu wyniosła 3,2 proc. rok do roku.Tym samym, osobista inflacja tych gospodarstw domowych jest zauważalnie niższa od oficjalnych wskaźników ogólnopolskich.
– Rozbieżności te wynikają bezpośrednio z faktu, że każda z wymienionych miar analizuje inny obszar rynku. Odczyt CPI to wskaźnik uwzględniający bardzo szeroki koszyk dóbr i usług, w tym koszty transportu, nośników energii, odzieży czy edukacji, który jest uśredniony dla całego społeczeństwa. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” odcina z kolei sektor usług i paliw, skupiając się wyłącznie na regularnych stawkach w placówkach handlowych. Z tego powodu stanowi on dokładniejsze odzwierciedlenie procesów zachodzących w samym handlu detalicznym, pozbawione wpływu wahań cen na stacjach benzynowych czy opłat za media – wyjaśniają autorzy raportu.
Analiza powstała na kanwie ponad 103 tys. cen detalicznych pochodzących z przeszło 48 tys. sklepów.













