Donald Trump w niedzielę 12 kwietnia ogłosił w serwisie Truth Social, że amerykańska armia „rozpocznie proces blokowania wszystkich statków próbujących wpłynąć do cieśniny Ormuz lub ją opuścić”. Kilka dni później Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że w operację zatrzymywania statków, zmierzających do irańskich portów lub z nich wypływających, zaangażowano tysiące amerykańskich żołnierzy, w tym 5000 marynarzy i mundurowych piechoty morskiej. W środę CENTCOM podał, że od poniedziałku żadna jednostka Teheranu nie przepłynęła przez blokadę, a dziewięć statków zawróciło na polecenie sił USA.
USA dostały groźbę z Iranu
– Wasze okręty zostaną zatopione przez nasze pociski. (…) Pan (Donald) Trump chce pilnować cieśniny Ormuz. Czy to naprawdę Pańskie zadanie? Czy to zadanie potężnej armii, takiej jak armia Stanów Zjednoczonych? – mówił były dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), który w marcu został doradcą wojskowym Chameneiego.
Mohsen Rezaji wyraził też opinię, że „dobrze byłoby, gdyby Stany Zjednoczone rozpoczęły inwazję lądową”. – Wzięlibyśmy tysiące zakładników, a potem otrzymalibyśmy miliard dolarów za każdego z nich – powiedział wojskowy doradca najwyższego przywódcy Iranu.
Były szef IRGC dodał też, że osobiście nie jest zwolennikiem przedłużenia zawieszenia broni z USA. Jednocześnie podkreślił, że to jego prywatna opinia. – W przeciwieństwie do Amerykanów, którzy obawiają się przedłużającego się w nieskończoność konfliktu, jesteśmy w pełni przygotowani i przyzwyczajeni do przedłużającej się wojny – dodał doradca Chameneiego.
AFP napisała, że Rezaei ma opinię bardzo konserwatywnego polityka nawet w strukturach IRGC, na czele którego stał w latach 1981-1997, m.in. podczas wojny Iranu z Irakiem (1980-1988).
Czytaj także: Katastrofa humanitarna w Iranie, globalny kryzys gospodarczy, rozciągnięcie „ograniczonej operacji wojskowej” na lata… Skutki blokady cieśniny przez USA mogą być różnorakie, ale Donaldowi Trumpowi może chodzić o coś zupełnie innego – pisze Robert Stefanicki na Wyborcza.pl.
Negocjacje USA-Iran
W ubiegłą środę USA ogłosiły dwutygodniowy rozejm w wojnie, którą od 28 lutego – wspólnie z Izraelem – prowadzą przeciwko Iranowi. Według doniesień dziennika „Wall Street Journal” przedstawiciele Teheranu i Waszyngtonu zgodzili się na kolejną rundę rozmów o jej zakończeniu, ale nie ustalono jeszcze ani ich daty, ani miejsca. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, że jeśli do nich dojdzie, bardzo prawdopodobne, że znów odbędą się w Pakistanie. Poprzednie rozmowy, które odbyły się w weekend, nie przyniosły zbliżenia stanowisk.
Blokada cieśniny Ormuz
W reakcji na bombardowania prowadzone przez Izrael i USA, Iran blokuje cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przechodzi ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Blokada doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen paliw na całym świecie, a szczególnie w krajach Azji, które w największym stopniu korzystają z surowca wydobywanego w krajach Zatoki Perskiej. Szacuje się, że obecnie ruch tankowców w Ormuzie spadł o 70 do nawet 80 procent.












