Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Jest pan zadowolony z tempa prac nad deregulacją? Politycy Konfederacji twierdzą, że zmiany idą za wolno i postulują, aby powołano ministra koordynatora wielkiej systemowej deregulacji. Co więcej, w każdym ministerstwie miałby być oddelegowany jeden wiceminister do deregulacji. To miałaby być taka – jak mówi Przemysław Wipler – drużyna koszykarzy, która będzie wyrzucać zbędne przepisy do kosza. Co pan o tym sądzi?


Jacek Socha: Projekt SprawdzaMy powstał w lutym 2025 roku z inspiracji Donalda Tuska i Rafała Brzoski. Jego skuteczność rzeczywiście zależy od aktywnej współpracy rządu. I to ma miejsce. A jeżeli po roku posłowie uważają, że koncepcja dotycząca przeglądu przepisów prawa i usuwania ich złych stron ma sens systemowy, to uznaję to za sukces projektu SprawdzaMY.

Przygotowaliśmy ponad pięćset propozycji deregulacyjnych. Na tym zakończyła się faza 1.0. Liczę, że około sześćdziesiąt procent z nich wejdzie w życie. Teraz weszliśmy w fazę 2.0 i proponujemy kolejne rozwiązania.


Czyli dodatkowych koszykarzy, używając nomenklatury Konfederacji, nam nie potrzeba?


Nie wiem, czy akurat trzeba szukać dodatkowych ludzi, ważniejsze dla mnie jest spełnienie oczekiwań przedsiębiorców. Chcę wiedzieć, czego od nas oczekują i jak odbierają dotychczasowe zmiany. Jeżeli sposób wprowadzania tych zmian zostanie zinstytucjonalizowany, będzie to sukces.


Chciałby pan, aby z ruchu Rafała Brzoski powstała partia? Byłby dobrym liderem?


Nie mam na ten temat zdania, bo nigdy nie byłem członkiem żadnej partii i na partiach nie chcę się znać. Ani od samego Rafała Brzoski, ani od strony organizacji wspierających inicjatywę Rafała Brzoski, czyli Polskiej Rady Biznesu, Lewiatana, Pracodawców RP i Corporate Connections – też nie słyszałem, aby ktoś był zainteresowany tworzeniem takiej formacji. Projekt SprawdzaMY jest ruchem społecznym.


Wracając do rynku kapitałowego, bo przygotował pan 40 postulatów deregulacji tego obszaru, co uważa pan za swoje największe dotychczasowe osiągnięcie w tej kwestii?


Na rynku kapitałowym funkcjonuje szereg instytucji. Pracowaliśmy jako zespół. Znaczącą rolę w nim odegrali Piotr Osiecki oraz prof. Paweł Wajda. Jest to zatem sukces grupowy. Udało się zainicjować coś, co powinno być kontynuowane, czyli okrągły stół rynku kapitałowego. Bardzo ważne są ustalenia dotyczące lepszej i bliżej współpracy z Komisją Nadzoru Finansowego, dostępu inwestorów do inwestycji w szerszy zestaw instrumentów finansowych i szereg innych.


A spoza rynku kapitałowego?


W ramach projektu SprawdzaMY został ogłoszony szereg postulatów dotyczących cyfryzacji usług publicznych i wykorzystywania aplikacji mObywatel do załatwiania wielu spraw. Kolejna ważna sprawa, to wprowadzenie zasady domniemania niewinności podatnika. Wcześniej było tak, że gdy Urząd Skarbowy rozpoczynał kontrolę, każdy z nas musiał udowadniać swoją niewinność, w tej chwili to organ musi wskazać naruszenie prawa. Do tego czasu ta osoba jest niewinna. Celem tej zmiany jest również skłonienie urzędników do usprawnienia działań i ograniczenia przewlekłości postępowań administracyjnych.

Na tym polu jest jeszcze sporo do zrobienia, chociaż rząd już zaaprobował procedurę „milczącej zgody” w odniesieniu do wielu tematów, w tym inwestycyjno-budowlanych.


W jakich tematach najtrudniej negocjować z rządem jakiekolwiek zmiany?

Share.
Exit mobile version