Dowódca sił lądowych Stanów Zjednoczonych gen. Christopher LaNeve 15 maja przyznał, że Pentagon odwołał plany wysłania czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy z Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ABCT) do Polski. – Uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań – powiedział LaNeve podczas wysłuchania w komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów na temat budżetu wojska.
Siewiera: Dyplomacja na poziomie prezydenckim nie jest obecna
Do sprawy odniósł się były szef BBN Jacek Siewiera, który we wtorek (19 maja) ocenił w TVN24, że „piłka jest jeszcze w grze”. Jego zdaniem właściwa argumentacja pozwoli wpłynąć na decyzję USA, aby „pewne zdolności pozostały w Polsce lub zostały do Polski przemieszczone”.
Siewiera wyraził również przekonanie, że większe zaangażowanie ze strony USA uda się wypracować za pomocą dyplomatycznych kanałów. Jak zaznaczył, kluczowa w tym jest rola zarówno polskiego rządu, jak i prezydenta.
– Postawa ministra obrony narodowej w tym obszarze jest najrozsądniejszą możliwą, to znaczy utrzymać obecność amerykańską najdłużej, jak to jest możliwe. Wsparcie ze strony ministra spraw zagranicznych jest bardzo ważne, ale – z punktu widzenia wojskowego i amerykańskiego – minister obrony decyduje o swoich siłach w swoim kraju, oni decydują o swoich siłach w swoim kraju. Tu potrzebna jest dyplomacja na poziomie prezydenckim, a ona na ten moment, z tego co widzę, nie jest obecna – powiedział Siewiera i oznajmił, że wiąże nadzieje z nowym szefem BBN Bartoszem Grodeckim, który jego zdaniem „dał się poznać jako wyważony urzędnik, manager, który ma zdolności międzynarodowe”.
MON chwali polsko-amerykańskie relacje
Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że „Polska jest i będzie kluczowym sojusznikiem USA w Europie”. Ocenił też, że amerykańskie zaangażowanie jest „bardzo wysokie” i w publicznych deklaracjach złożonych w obecności Karola Nawrockiego potwierdza to sam Donald Trump. Jak zaznaczył szef MON, „te deklaracje pozostają wiążące”.
„O naszym sojuszu z USA świadczą inwestycje w koszary czy lotniska, budowa magazynów i obiektów zakwaterowania. Wypełniony do granic możliwości jest też plan wspólnych ćwiczeń naszych wojsk. Amerykanie są u nas w ramach stałej i rotacyjnej obecności, są wysunięte dowództwa V Korpusu w Poznaniu i dywizja w Bolesławcu, olbrzymia infrastruktura logistyczna (m.in. we Wrocławiu), APS w Powidzu, bazy lotnicze w Powidzu i Łasku oraz grupa batalionowa FLF w Orzyszu. Rozpoczęliśmy też przygotowania do zwiększenia amerykańskich zdolności wojskowych w Polsce” – napisał szef MON w serwisie X.


