-
Jarosław Kaczyński skrytykował Donalda Tuska, zarzucając mu „działanie na korzyść Berlina” i podważanie art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
-
Michał Szczerba stanął w obronie Tuska, wskazując na troskę premiera o bezpieczeństwo Europy i podkreślając wagę partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi.
-
Biały Dom odniósł się do wypowiedzi Tuska, przypominając o obecności tysięcy amerykańskich żołnierzy w Europie i akcentując politykę prezydenta USA wobec NATO.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów i de facto podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną, sojuszniczą obronę” – napisał Jarosław Kaczyński, komentując niedawny wywiad Donalda Tuska dla „Financial Times”.
Prezes PiS podkreślił następnie, że „Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0″.
„Tusk znowu ograny. Rządzi nami agentura czy ludzie, którym Bóg poskąpił jakichkolwiek zdolności politycznych? Ta diagnoza jest i tak bardzo łagodna i optymistyczna” – zakończył Kaczyński.
Echa wywiadu Tuska dla „Financial Times”. Polityk KO stanął w obronie
Temat wywiadu Donalda Tuska dla „FT” był również elementem dyskusji w programie „Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News i Interii. W jego trakcie europoseł Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej stanął w obronie polskiego premiera.
– Ja dostrzegłem tam przede wszystkim troskę o bezpieczeństwo Europy. Nie ma większej odpowiedzialności polskiego czy europejskiego polityka, aniżeli bezpieczeństwo naszego kontynentu, a dokładnie naszego kraju – podkreślił.
Szczerba następnie nawiązywał do wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczących NATO, w których amerykański prezydent nazwał Sojusz mianem „papierowego tygrysa”. – To chyba nie jest budowanie pozycji i przede wszystkim skutecznego odstraszania. Więc my musimy, mówię jako poseł do Parlamentu Europejskiego, wziąć większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy – przekonywał.
Europoseł podkreślił przy tym, że Polska musi opierać swoją obronność na „twardych partnerach”. W tym kontekście – jak ocenił – Stany Zjednoczone są „ważnym punktem odniesienia”.
– To dobrze, że Polska finansuje obecność każdego amerykańskiego żołnierza, bo to nie jest działalność charytatywna Stanów Zjednoczonych, my płacimy za każdego żołnierza. Mamy w tej chwili kontrakty z Amerykanami na 63 miliardy dolarów, więc jest to współpraca partnerska i niech taka zostanie – mówił.
Donald Tusk dla „Financial Times”: To naprawdę poważna sprawa
Donald Tusk powiedział w opublikowanym w piątek wywiadzie dla „FT”, że czasami „ma pewne problemy” z wiarą, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje.
Polski premier podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby „coś się wydarzyło”.
Tusk dodał, że nie chce być zbytnim pesymistą, lecz dziś potrzeba też „praktycznego kontekstu”. Jednocześnie premier zaznaczył, że jego słów nie należy traktować „jako sceptycyzmu wobec artykułu 5.”, ale raczej jako „marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego”.
– To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji. – Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska – dodał.
Biały Dom zareagował na słowa Tuska. „USA utrzymują w Europie tysiące żołnierzy”
Na słowa Tuska zareagował Biały Dom. „Prezydent Trump jasno wyraził rozczarowanie NATO i innymi sojusznikami. Stany Zjednoczone utrzymują w Europie tysiące żołnierzy – a jednak prośby o wykorzystanie baz wojskowych do obrony amerykańskich interesów zostały odrzucone” – napisała rzeczniczka Anna Kelly w odpowiedzi na prośbę Polskiej Agencji Prasowej o komentarz.
„Prezydent skutecznie przywrócił Ameryce pozycję na arenie międzynarodowej i wzmocnił relacje zagraniczne – ale jednocześnie nigdy nie pozwoli, aby Stany Zjednoczone były niesprawiedliwie traktowane i wykorzystywane przez tak zwanych sojuszników” – dodała rzeczniczka.
Było to odniesienie do krytycznych wypowiedzi Trumpa na temat postawy sojuszników z NATO w obliczu wojny z Iranem, zarówno jeśli chodzi o użycie baz w niektórych państwach Europy, jak i braku pomocy w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz.











