W czwartek 23 kwietnia rzecznik prezydenta poinformował o przekazaniu marszałkom Sejmu i Senatu aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych w celu jego zaopiniowania. Leśkiewicz dodał, że po analizie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu „bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych”.
Jarosław Kaczyński o decyzji prezydenta dotyczącej aneksu do raportu ws. WSI
– Nie uważam, żeby to upublicznienie było jakimś szczególnie ważnym aktem. Przyłączam się do tego, co wtedy powiedział mój świętej pamięci brat, że tam jest wiele tez o charakterze publicystycznym, a nie takim, które powinny być w tego rodzaju dokumencie – powiedział Kaczyński w rozmowie z dziennikarzami.
– Także są różnego rodzaju tezy już po prostu bardzo wątpliwe, jeżeli chodzi o ich udowodnienie. Bardzo ryzykowne, daleko idące – ocenił lider Prawa i Sprawiedliwości. Polityk spotkał się z dziennikarzami w niedzielę, 26 kwietnia, gdy brał udział w uroczystości związanej z odsłonięciem Ronda Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Raport z likwidacji WSI
Raport tzw. komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza został upubliczniony w 2007 roku. Komisja ta zajmowała się badaniem działającej w latach 1991-2006 służby specjalnej, czyli Wojskowych Służb Informacyjnych, które jesienią 2006 r. zostały zlikwidowane przez rząd PiS.
WSI zarzucano wiele nieprawidłowości, m.in. brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią. W lutym 2007 r. prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez szefa komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza raport z weryfikacji WSI. Na podstawie dokumentu wszczynano śledztwa ws. przestępstw WSI. Większość z nich jednak umorzono.
W 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że samo opublikowanie raportu przez prezydenta Kaczyńskiego było legalne. Za sprzeczne z konstytucją uznano natomiast pozbawienie osób z raportu – przed jego publikacją – prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Za zbyt niejasny uznano też zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których „działania wykraczały poza obronność”. Po tym ostatecznym wyroku TK prezydent Kaczyński nie opublikował gotowego aneksu do raportu. Mówił, że „zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami”.
To stanowisko podtrzymał prezydent Bronisław Komorowski. Podobnie Andrzej Duda, który mówił, że „nie widzi powodów do jego ujawnienia”. Z kolei współpracownicy prezydenta Nawrockiego zapowiadali, że prezydent podejmie decyzje o ewentualnym odtajnieniu aneksu. Na taką możliwość wskazywał np. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, już niedługo po objęciu przez Nawrockiego urzędu.
Redagowała Kamila Cieślik


