Wrak śmigłowca Robinson R44 Raven II odnaleziono w czwartek rano na zboczach góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym. W pobliżu znajdowało się ciało 30-letniego pilota. Zmarły to były siatkarz Błażej Czarnecki. Informację o tożsamości zmarłego pilota podał prezydent Chełma Jakub Banaszek. Kondolencje bliskim zmarłego złożyły też kluby, w których zawodnik występował.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Limanowej. Według ustaleń śledczych śmigłowiec wykonywał lot komercyjny i wracał z Węgier. Maszyna była zgłoszona do właściwych służb ruchu lotniczego, a pilot miał wymagane licencje i uprawnienia.
W momencie zderzenia z ziemią prędkość śmigłowca przekraczała 200 km na godz.
Śledczy ustalili również, że śmigłowiec nie był wyposażony w rejestrator parametrów lotu, tzw. czarną skrzynkę. Zabezpieczone dane z urządzeń pokładowych wskazują jednak, że w chwili zderzenia z ziemią prędkość maszyny przekraczała 200 km na godz.
„Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była utrata orientacji przez pilota, spowodowana panującymi warunkami atmosferycznymi, znacznym zamgleniem oraz porą nocną. Do zaistnienia wypadku mogła przyczynić się również duża prędkość śmigłowca” – przekazała w komunikacie rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu prok. Justyna Rataj-Mykietyn.
W poniedziałek sekcja zwłok pilota
Oględziny miejsca katastrofy trwały kilkanaście godzin ze względu na trudny, górzysty teren. W czynnościach uczestniczyli prokurator, policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie i Komendy Powiatowej Policji w Limanowej oraz eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
Do badań zabezpieczono wrak śmigłowca, lokalizator oraz urządzenie nawigacyjne. Sekcja zwłok pilota ma zostać przeprowadzona w poniedziałek w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie. Prokuratura podkreśla, że ustalenia dotyczące przyczyn katastrofy mają charakter wstępny i będą weryfikowane w toku śledztwa.


