Krakowianie w niedzielnym referendum odwołali Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta miasta Krakowa. Oznacza to przedterminowe wybory, które najprawdopodobniej odbędą się pod koniec sierpnia. Do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowa funkcję komisarza będzie pełnił Stanisław Kracik, dotychczasowy zastępca prezydenta. 

W piątek wieczorem (29 maja) na Rynku Głównym w Krakowie zainaugurowano prekampanię kandydata Konfederacji Bartosza Bocheńczaka. – Nie znam lepszego kandydata na prezydenta miasta Krakowa. To przedsiębiorca, manager, całe życie związany z Krakowem, człowiek niezwykle oszczędny – przekonywał poseł Sławomir Mentzen. 

Zobacz wideo Osoby zwolnione z powodu AI będą miały dużo gorzej na rynku pracy

Według Mentzena Aleksander Miszalski „bardzo sobie nagrabił” wprowadzeniem strefy czystego transportu, kolesiostwem, zadłużeniem miasta, brakiem dobrych zmian, brakiem realizacji obietnic wyborczych. Jak przekonywał lider Konfederacji, Kraków zasługuje i ma potencjał do tego, żeby stać się „polską doliną krzemową”, centrum nowych technologii.

Przedterminowe wybory w Krakowie. Bartosz Bocheńczak kandydatem Konfederacji

Bartosz Bocheńczak podziękował wszystkim, którzy zagłosowali w referendum za odwołaniem Miszalskiego. – To był moment, który, wierzę, przejdzie do historii miasta i całej Polski. Mieszkańcy pokazali całej Polsce, że trzeba się liczyć z ich głosem i kiedy władza sprzeniewierza się obywatelom, mieszkańcy mogą uderzyć pięścią w stół i powiedzieć dość – podkreślił.

Jak dodał, Kraków „znowu musi stać się miastem normalnym, miastem rozsądku i rozwoju, miastem współpracy i miastem, które nie prowadzi wojny z własnymi mieszkańcami”. 

– Ogłaszam swój start, ponieważ wierzę, że Kraków zasługuje na znacznie więcej. Nie chciałbym tej kampanii budować na gniewie, ale potrzebne jest gruntowne rozliczenie ostatnich lat w Krakowie, które doprowadziły Kraków do ogromnego zadłużenia i chaosu finansowego – zadeklarował.

Zapowiedział, że po objęciu urzędu przeprowadzi pełen audyt finansów miejskich i spółek komunalnych, a odpowiedzialni za niegospodarności staną przed wymiarem sprawiedliwości. – Chcę, żeby Kraków był miejscem przyszłości. Zaraz po objęciu urzędu chcę rozpocząć budowę krakowskiej strefy nowych technologii, atrakcyjnej przestrzeni, która przyciągnie najbardziej innowacyjne firmy świata – zapowiedział działacz Konfederacji.

– Potrzebujemy miasta współistnienia, po którym da się sprawnie poruszać samochodem, rowerem, czy komunikacją publiczną. Potrzebujemy metra, które zbuduje nam tutaj Warszawa, silnej kolei aglomeracyjnej, parkingów wielopoziomowych – ocenił kandydat.

Przedterminowe wybory w Krakowie. Kto wystartuje?

W piątek wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zwrócił się podczas wiecu w Gdańsku do polityków Konfederacji, by oba ugrupowania wystawiły wspólnego kandydata w wyborach w Krakowie. – Tylko wspólny kandydat prawicy jest w stanie wygrać w Krakowie i zaprowadzić tam porządek – przekonywał Czarnek. 

Chęć kandydowania w wyborach na prezydenta Krakowa zadeklarowali do tej pory również m.in. radna Krakowa Aleksandra Owca (Partia Razem) i były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Z dużym prawdopodobieństwem wystartuje też radny Łukasz Gibała, który w 2024 r. przegrał o włos z Aleksandrem Miszalskim w drugiej turze wyborów w Krakowie. Gibała w przeszłości był posłem PO i Ruchu Palikota.

Na giełdzie nazwisk potencjalnych kandydatów znajdują się m.in. posłanka Nowej Lewicy Daria Gosek-Popiołek i szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz. Na razie nie wiadomo, kto będzie kandydatem Koalicji Obywatelskiej. 

Share.
Exit mobile version