Brytyjska Służba ds. Morskich Operacji Handlowych przekazała w środę, że otrzymała zgłoszenie o incydencie 15 mil morskich na północny wschód od Omanu. Kapitan kontenerowca przekazał, że do statku zbliżyła się jednostka Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, „która następnie ostrzelała statek, powodując poważne uszkodzenia mostku”. „Nie zgłoszono żadnych pożarów ani szkód środowiskowych. Cała załoga została uznana za bezpieczną” – czytamy. Z kolei irańska agencja Tasnim podała, że kontenerowiec „zignorował ostrzeżenia irańskich sił zbrojnych”.
Iran: Gwardia Rewolucyjna grozi atakami na państwa Zatoki Perskiej
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zapowiedział we wtorek, że w razie wznowienia walk uderzy w instalacje naftowe państw Zatoki Perskiej. Dowódctwa lotnictwa IRGC, Madżid Musawi, powiedział w mediach państwowych, że jeżeli sąsiednie kraje pozwolą na wykorzystanie swojego terytorium i infrastruktury do ponownego ataku na Iran, „będą musieli pożegnać się z wydobywaniem ropy naftowej na Bliskim Wschodzie”.
Iran atakował już infrastrukturę wydobywczą państw Zatoki Perskiej w ramach odwetu za rozpoczętą 28 lutego przez Izrael i USA wojnę przeciwko temu państwu. Obecnie obowiązuje dwutygodniowe zawieszenie broni, które późnym wieczorem we wtorek (21 kwietnia) przedłużył Donald Trump.
Prezydent USA poinformował, że rozejm obowiązuje do czasu zakończenia rozmów z Iranem. Podkreślił zarazem, że amerykańskie wojska będą kontynuowały blokadę irańskich portów. Minister finansów USA Scott Bessent zapowiedział natomiast dalsze wywieranie presji ekonomicznej na Iran, w tym również w postaci blokady. Jego zdaniem magazyny ropy naftowej na wyspie Chark zapełnią się w ciągu kilku dni i w efekcie Iran będzie musiał wstrzymać wydobycie surowca.
Iran żąda odrzucenia „polityki nacisków i gróźb”
Władze w Teheranie odrzucają negocjacje prowadzone pod presją lub rozmowy, które zakładają kapitulację – powiedział we wtorek agencji Reuters jeden z irańskich urzędników. Dodał, że przystąpią do negocjacji z USA, jeżeli Waszyngton porzuci „politykę nacisków i gróźb”. Zaznaczył, że strona amerykańska „zamiast rozwiązywać problemy, tworzy nowe trudności”.
Jednym z punktów, który komplikuje negocjacje jest chaos wokół cieśniny Ormuz. Iran od początku wojny niemal całkowicie blokuje ten strategiczny dla eksportu ropy i gazu szlak morski. Już po wejściu w życie rozejmu USA ogłosiły własną blokadę irańskich portów, by osłabić irańską gospodarkę. Zawieszenie ruchu przez Ormuz spowodowało wzrost cen surowców na światowych rynkach













