Jak wynika z komunikatu Najwyższej Izby Kontroli, w 2025 roku w stolicy przeprowadzono kontrolę doraźną pn. „Działania organów administracji publicznej na rzecz identyfikacji i likwidacji historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi na terenie wybranych dzielnic m.st. Warszawy”. Chodziło m.in. o tzw. bomby ekologiczne (metale ciężkie, węglowodory aromatyczne czy trichloroeten). Kontrola objęła urzędy dzielnic Praga–Północ i Ursus, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Warszawie.
Wyniki audytu NIK w Warszawie
Rzecznik Najwyższej Izby Kontroli Bartłomiej Pograniczny poinformował, że w Warszawie nie zapewniono „rzetelnej identyfikacji ryzyk” ws. zanieczyszczeń. Doszło też do „niezaplanowania i nieprzeprowadzenia audytu, co pozbawiło prezydenta wiedzy na temat prawidłowej realizacji tego zadania przez urzędy dzielnic i odbierało możliwość wpisywania tych zanieczyszczeń przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie do rejestru historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi”.
Zwrócono uwagę, że już w 2018 roku przeprowadzono kontrolę dotyczącą tego typu zanieczyszczeń i wykazano, że działania podjęte przez Warszawę nie były skuteczne. Wówczas zdecydowano o kolejnej kontroli, wynikającej z analizy postępowania inwestorów budownictwa mieszkaniowego oraz użyteczności publicznej na terenach poprzemysłowych w stolicy. NIK podkreśliła, że „inwestycje te powstają bowiem na obszarach, na których występują lub mogą występować historyczne zanieczyszczenia powierzchni ziemi”.
Nieprawidłowości w warszawskich dzielnicach
Kontrola wykazała, że Rafał Trzaskowski od 2018 r. do października 2025 roku nie podjął skutecznych działań na rzecz ograniczenia na terenie Pragi-Północ oraz Ursusa m.in. inwestycji mieszkaniowych „w miejscach, w których zidentyfikowano potencjalne lub stwierdzono historyczne zanieczyszczenia powierzchni ziemi”.
Negatywnie oceniono też działania burmistrzów dzielnic Ursus i Praga–Północ od 1 stycznia 2018 r. do końca sierpnia 2025 r. w zakresie identyfikacji potencjalnych zanieczyszczeń.
Zwrócono też uwagę, że w związku z incydentem wycieku substancji ropopochodnych, do którego doszło w jednym z garaży podziemnych na terenie Ursusa, nie podjęto działań w celu „rzetelnego ustalenia stanu faktycznego w sprawie składowania zanieczyszczonych mas ziemnych na obszarze byłych Zakładów Przemysłu Ciągnikowego 'Ursus’ oraz zapewnienia zgodnego z prawem i interesem społecznym rozstrzygnięcia sprawy dotyczącej interwencji mieszkańca Dzielnicy Ursus w tym zakresie”. Uniemożliwiło to też działania Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w tej sprawie.
Natomiast w Urzędzie Dzielnicy Praga–Północ od 2018 roku do maja 2022 nie dokonywano identyfikacji PHZPZ. Działania w tym zakresie podjęto dopiero od maja tego roku. Były one jednak niezgodnie z ustawą.
„Nie dysponowano wynikami badań dotyczących substancji powodujących ryzyko wystąpienia zanieczyszczeń w glebie i ziemi ze względu na prowadzoną tam działalność. Pomimo to Burmistrz Dzielnicy nie przeprowadził badań wstępnych. Pierwszy wykaz potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi sporządzono z opóźnieniem ponad dwóch lat od wyznaczonego terminu wypełnienia tego obowiązku. Zarówno sam wykaz, jak i jego aktualizacja nie zawierały wszystkich danych i informacji wymaganych przepisami” – przekazała NIK.
Negatywnie oceniono też działania Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie ws. identyfikacji PHZPZ oraz realizacji wpisów do rejestru historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi i likwidacji tych zanieczyszczeń na terenie Pragi-Północ i Ursusa.












