W skrócie
-
Byłego prezydenta Korei Południowej Jun Suk Jeola skazano na 30 lat więzienia za zainicjowanie działań z użyciem dronów nad Pjongjangiem, co według sądu miało na celu stworzenie warunków do wprowadzenia stanu wojennego.
-
Ten sam wyrok otrzymał były minister obrony Kim Yong Hjun, natomiast dowódca kontrwywiadu Jo In Hjong został skazany na 15 lat więzienia, a generał Kim Jong De otrzymał trzy lata w zawieszeniu na pięć lat.
-
Obrońcy twierdzą, że operacja była odpowiedzią na działania Korei Północnej. Sam Jun został wcześniej skazany m.in. za fałszowanie dokumentów, niszczenie dowodów i kierowanie zamachem stanu.
Sąd w Seulu uzasadnił, że „operację z użyciem dronów nad Pjongjangiem uznaje się za działanie, mające na celu stworzenie warunków do ogłoszenia stanu wojennego” oraz że tego działania nie można uznać za „uzasadnioną operację wojskową”.
Dodatkowo – zdaniem sądu – działania Jun Suk Jeola miały służyć jego „prywatnym celom politycznym” i mogły wywołać realne zagrożenie konfliktem zbrojnym pomiędzy Seulem a Pjongjangiem.
Wysłał drony nad Pjongjang. Jun Suk Jeol skazany
Ostatecznie były prezydent Korei Południowej został w piątek uznany za winnego zlecenia operacji wojskowej z użyciem dronów nad stolicą wroga w celu zaostrzenia napięć transgranicznych i stworzenia podstaw do ogłoszenia stanu wojennego w grudniu 2024 roku. Usłyszał on wyrok 30 lat pozbawienia wolności.
Na identyczną karę sąd skazał także byłego ministra obrony Korei Południowej Kim Yong Hjuna. Jak podkreśla agencja Yonhap, prokurator żądał skazania go na 25 lat pozbawienia wolności, a mimo to sąd zadecydował o wyższym wyroku.
Dowódca kontrwywiadu wojskowego Jo In Hjong został skazany na 15 lat więzienia, a dowodzący bezpośrednio operacją, gen. Kim Jong De, usłyszał wyrok trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat.
Sąd nie miał litości. Kolejny wyrok dla byłego prezydenta Korei Południowej
Prawnicy Juna nie zgadzają się z decyzją sądu i zapowiadają apelację. Jak stwierdzili, rozmieszczenie dronów było legalną operacją wojskową w odpowiedzi na wystrzelenie przez Koreę Północną balonów, wypełnionych śmieciami i odchodami do Korei Południowej w 2024 roku.
Piątkowe orzeczenie było dla Juna kolejnym ciosem. W połowie stycznia sąd uznał go za winnego m.in. podrabiania oficjalnych dokumentów, niszczenia dowodów oraz nieprzestrzegania należytej procedury przed ogłoszeniem stanu wojennego. Wówczas został on skazany na pięć lat więzienia.












