W Kościele rozpoczęła się inicjatywa Parafialne Grupy Obrony Cywilnej. Jej celem jest budowanie odporności lokalnych społeczności w oparciu o wiernych, którzy angażują się w grupach zadaniowych np. zmotoryzowanej, medycznej, wsparcia psychologicznego czy opiekuńczo-wychowawczej. Brygady rozpoczęły działanie w już w styczniu, na podstawie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Pierwsza taka grupa powstała w katolickiej parafii pw. św. Jana Pawła II na stołecznym Bemowie.

– Nasi wierni nie mają podstawowej wiedzy, jak się zachowywać w sytuacjach kryzysowych. Postanowiliśmy zatem nie czekać tylko przygotować plan i działać – powiedział PAP proboszcz parafii ks. Sławomir Abramowski.


Zobacz wideo

Czy potrzebujemy w Polsce więcej amerykańskich żołnierzy? | Przysposobienie obronn

Przyznał, że impulsem do podjęcia spotkań w zakresie obrony cywilnej była wojna w Ukrainie. – Doświadczenie naszych sąsiadów pokazało, że w sytuacji kryzysu pierwszym miejscem, do którego zgłaszali się wierni były parafie – komentował ksiądz. – Na szczęście, w przeciwieństwie do parafii prawosławnych w Ukrainie, parafie katolickie w Polsce często dysponują zapleczem infrastrukturalnym, które może zostać wykorzystane na wypadek np. wojny albo innego kryzysu – powiedział duchowny.

Organizator bemowskiej brygady Rafał Łaszewski poinformował, że na początku grupa skupiła się na zdiagnozowaniu potencjalnych zagrożeń dla wspólnoty, a następnie na działaniach edukacyjnych. Grupa liczy kilkadziesiąt osób, a w szkoleniach udział wzięło kilkaset osób. 

Pomysłem tworzenia PGOC zainteresowani są wierni dwunastu parafii. – To początek. Chcemy pomysł rozpropagować na całą Polskę, bo obrona cywilna to sprawa wszystkich obywateli, a wspólnota Kościoła ma bardzo duże możliwości, żeby się samoorganizować – zadeklarował.

Abp Wojda: Kościół na plan działania w sytuacjach kryzysowych

Podobnie jak władze państwowe i samorządowe, także Kościół katolicki ma plan działania na wypadek sytuacji kryzysowych – powiedział w kwietniu  przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda. W niektórych parafiach prowadzone są też warsztaty. 

– Archidiecezja warszawska planuje przeprowadzić warsztaty z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej dla środowisk parafialnych. Realizacją tego zadania zajmie się Caritas Archidiecezji Warszawskiej, która aktualnie konsultuje zakres i kształt warsztatów z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji – powiedziała PAP dyrektor Centrum Prasowego Archidiecezji Warszawskiej Patrycja Michońska-Dynek.

Rzeczniczka wyjaśniła, że warsztaty będą miały charakter powszechny i będzie mógł wziąć w nich udział każdy zainteresowany, a szczegóły pojawią się jeszcze w tym kwartale.

W parafiach powstają różne grupy zadaniowe

– Według założeń w parafii mają powstać różne grupy zadaniowe np. zmotoryzowana z udziałem kierowców, którzy w sytuacjach awaryjnych będą mogli przewieźć osoby potrzebujące np. do szpitala; grupa wsparcia psychologicznego, grupa opiekuńczo-wychowawcza do pomocy w zaopiekowaniu się dziećmi i osobami niesamodzielnymi, grupa pomocy medycznej, w skład której wejdą osoby mogące udzielić doraźnej pomocy medycznej w sytuacji ograniczonego dostępu do służby zdrowia – powiedział Łaszewski.

 Zaznaczył, że każdy wierny może zgłosić się do minimum jednej, wybranej grupy i doraźnie udzielić pomocy w swoim obszarze. – To umożliwia łączenie pomocy z normalnym życiem zawodowym. W ten sposób chcemy zbudować odporność naszej lokalnej społeczności – tłumaczył. 

Przekazał, że do zdobywania kompetencji przez parafian wykorzystywane są zarówno programy rządowe, jak i wydarzenia z życia wspólnoty parafialnej. – W ubiegłym tygodniu uczestniczyliśmy np. w szkoleniach w ramach ogólnopolskiego programu „wGotowości” organizowanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej we współpracy ze Sztabem Generalnym WP. Składały się one z czterech bloków: pierwsza pomoc, plecak ewakuacyjny, survival w lesie oraz orientacja w terenie. Z kolei podczas pikniku parafialnego ze szkoleń pierwszej pomocy prowadzonych przez ratowników medycznych skorzystało kilkadziesiąt osób – powiedział Łaszewski.

Share.
Exit mobile version