Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oficjalnie otworzył w czwartek nowoczesną spalarnię śmieci na Targówku nazywaną Warszawską Wytwórnią Energii. Rocznie spalarnia przetworzy blisko 30 proc. (265 tys. ton) warszawskich śmieci.
Warszawa. Największa spalarnia odpadów w Polsce otwarta
– Warszawska Wytwórnia Energii to największa, przemysłowa instalacja wybudowana w przeciągu ostatnich lat w Polsce. Wydaliśmy na nią tyle pieniędzy, ile kosztował przekop Mierzei Wiślanej – powiedział Trzaskowski.
Inwestycja kosztowała ponad 1,5 mld zł. Rozbudowa zakładu miała zakończyć się w listopadzie 2023 r., a następnie w lipcu 2024 r., jednak terminy te nie zostały dotrzymane. Pierwsze testowe spalanie odpadów przeprowadzono z końcem 2024 r. Instalację oddano użytku w lutym 2026 r.
Jedna trzecia śmieci będzie w spalarni przerabiana na prąd i ciepło – zapowiedział Rafał Trzaskowski. Jak zadeklarował, dzięki inwestycji miasto będzie miało także większy wpływ na ceny wywozu odpadów dla mieszkańców.
Spalarnia będzie przetwarzała ok. 265 tys. ton odpadów rocznie, zamieniając je w energię, która odpowiada rocznemu zapotrzebowaniu 50 tys. gospodarstw domowych. Każdego dnia roboczego ponad 100 śmieciarek zrzuci do spalenia 1000 ton odpadów.
Spalarnia spala głównie frakcję odpadów zmieszanych. Przyjmujemy też zmielone odpady gabarytowe w celu podniesienia kaloryczności do procesu spalania. Odpady palą się samoczynnie. Uruchomienie instalacji odbywa się poprzez załączenie palników olejowych, podniesienie temperatury w komorze spalania powyżej 850 stopni. Następnie podawane są odpady, które samoczynnie się palą, bez dodatku jakiegokolwiek paliwa
Finalnym efektem spalania odpadów jest żużel. Jego bryły trafiają do odżużlacza, gdzie odbierane z żużla są metale kolorowe i żelazne i sprzedawane do hut. Natomiast żużel trafia do firm, które docelowo będą z niego produkowały małą architekturę lub do budowy dróg.

W spalarni działa również sortownia, do której trafiają papier oraz tworzywa sztuczne i metale. Rocznie przetwarzane jest tam 30 tys. ton odpadów segregowanych. To co można odzyskać trafia do recyklingu, a reszta jest spalana.
W zakładzie są też trzy systemy redukcji zanieczyszczeń w gazach spalinowych. – Pierwszy jest w pierwszej komorze kotła – podawany jest mocznik do spalin w kotle, następnie spaliny przepływają do absorbera, gdzie wtryskiwane jest mleczko wapienne, a następnie trafiają do reaktora, gdzie podawany jest zmielony węgiel aktywny. Następnie spaliny trafiają do komina – wyjaśnił Sławomir Cięciara.













