-
Aleksander Miszalski został nagrany, gdy siedział wieczorem na murku przy jednym z lokali na Rynku w Krakowie i wyjaśnił, że było to w jego prywatnym czasie.
-
Na nagraniu były prezydent Krakowa został uchwycony, jak wyciąga rękę do innego mężczyzny, a cała sytuacja nie miała według niego charakteru poimprezowego.
-
Polityk Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś i radny Dariusz Partyka udostępnili filmik, a Partyka uznał sytuację za prywatną i nie budzącą niepokoju.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym uchwycono odwołanego w referendum prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Były włodarz miasta został zauważony przez radnego dzielnicy IV Prądnik Biały Dariusza Partykę.
Kilkusekundowe nagranie ukazuje Miszalskiego siedzącego późnym wieczorem bądź nocą na murku przy witrynie jednego z lokali na ulicy Szczepańskiej w Krakowie. Widać także, jak polityk niezdarnie wyciąga rękę, jak gdyby próbował przybić piątkę stojącemu naprzeciwko niego mężczyźnie.
Nagranie z Miszalskim trafiło do sieci. Były prezydent Krakowa komentuje: Mój prywatny czas
Nagranie obiegło sieć, a głos w sprawie zabrał sam Aleksander Miszalski. W rozmowie z tvn24.pl zaznaczył, że nie robił niczego niestosownego, a to jest „jego prywatny czas”.
– To nie jest żadna sytuacja poimprezowa. Byłem po prostu wieczorem na Rynku. Uważam za niestosowne nagrywanie i kolportowanie tego w mediach społecznościowych, skoro teraz nie pełnię żadnych funkcji publicznych – tłumaczył.
Miszalski ocenił, iż jest to „absurdalne, że dziennikarze zajmują się tym, czy nieaktywny polityk siedzi na murku”.
– Nie widzę nic zdrożnego w tym nagraniu. Wiem, w jakim byłem stanie i byłem w stanie bardzo dobrym. Do wszystkiego można dorobić sobie ideologię – podkreślał były włodarz stolicy Małopolski.
Filmik z Miszalskim obiegł sieć. „Sytuacja miała charakter prywatny”
Tymczasem kilkusekundowy filmik udostępnił m.in. polityk Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś. „Czy na bruku wylądował były prezydent Krakowa Aleksander Miszalski?” – napisał do załączonego wideo, a w innym wpisie zastanawiał się, czy polityk „był w stanie wskazującym”.
Radny dzielnicy IV Prądnik Biały Dariusz Partyka ocenił w rozmowie z tvn24.pl, iż dostrzegł Miszalskiego, kiedy sam przechodził ulicą Szczepańską. – W moim odczuciu pan prezydent nie sprawiał wrażenia osoby, z którą dzieje się cokolwiek niepokojącego, a przebieg całej sytuacji nie zwrócił mojej szczególnej uwagi – mówił.
Partyka dodał, że na nagraniu, na którym ich uchwycono, „akurat się żegnali, a cała sytuacja miała charakter prywatny”.
Przypomnijmy, że w majowym referendum mieszkańcy Krakowa opowiedzieli się za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z fotela prezydenta miasta. Zaledwie tydzień później uchwałą Zarządu Krajowego KO Miszalski przestał pełnić funkcję szefa struktur partii w Małopolsce.













