-
Donald Tusk uznał działania Pałacu Prezydenckiego w sprawie kryptowalut za efekt paniki i zapowiedział brak zgody na przedstawiane polityczne kompromisy.
-
Szef KPRP Zbigniew Bogucki poinformował o złożeniu drugiego prezydenckiego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, odnosząc się do braku procedowanych propozycji rządowych i sejmowych.
-
Donald Tusk stwierdził, że poprawka zgłoszona przez ministra Zbigniewa Boguckiego była korzystna dla prezesa upadłej giełdy Zondacrypto, a rząd dążył do zaostrzenia przepisów chroniących obywateli przed ryzykiem związanym z kryptoaktywami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– We wtorek rano złożony został drugi prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów – poinformował szef KPRP Zbigniew Bogucki. Dodał, że fundamentem dla tego projektu jest trzecia rządowa ustawa o regulacji rynku kryptoaktywów.
– Przypomnę, że w tym momencie nie ma żadnego rządowego projektu, nie ma projektu ze strony Koalicji Obywatelskiej, nie ma projektu Lewicy. Jest projekt Polski 2050, który niestety także nie jest procedowany, więc w istocie pan prezydent, wsłuchując się w te głosy rządzących, w głosy również pana premiera o potrzebie szybkiego uregulowania rynku kryptowalut, wychodzi po raz drugi z tą inicjatywą – mówił.
Ustawa o kryptoaktywach. Tusk uderza w Pałac i opozycję
We wtorek do prezydenckiego projektu odniósł się przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.
– Rozumiem panikę i strach jaki pojawił się w różnych miejscach, w tym w Pałacu Prezydenckim, ale nie zgodzimy się na żadne polityczne inicjatywy, które nazywane są kompromisem, bo do tej pory prezydent Nawrocki, PiS i Konfederacja proponowały kompromis ze złem, z czystym złem – powiedział szef rządu. Dodał, że „niestety, co się miało stać, zgodnie z ich wyobrażeniami i interesami, to się stało”.
Podkreślił, że „machina rozliczeń w tej kwestii ruszyła z całej siły i nikt je nie zatrzyma”. – I żadne kolejne pseudoinicjatywy prezydenta Nawrockiego nie zmienią tego faktu, że skończyło się mataczenie, skończyło się bezkarne chronienie interesów, w tym interesów brudnych, mafijnych, bandyckich – mówił Tusk.
Stwierdził także, że nie chciał „wbrew pozorom zaogniać tego konfliktu (pomiędzy prezydentem i rządem – red.)”. – Dlatego też trzy razy proponowaliśmy, aby ta ustawa przeszła, a trzy razy się upierano z tamtej strony, żeby ją blokować – przekazał premier.
Tusk o poprawce Boguckiego. „Domagał się tego lider Zondacrypto”
Tusk ocenił ponadto, że Zbigniew Bogucki zgłosił poprawkę korzystną dla prezesa upadłej giełdy Zondacrypto Przemysława Krala.
– Pan Kral, lider przedsięwzięcia Zondacrypto, krypto domagał się tego typu rozstrzygnięcia, a zostało ono zgłoszone przez ministra Boguckiego – powiedział Tusk.
– Kiedy odrzuciliśmy tę bulwersującą poprawkę, pojawił się inny argument, także sformułowany przez ministra Boguckiego, ministra prezydenckiego, ale również przez polityków Konfederacji i PiS-u. Otóż tę ustawę proponowali odrzucić, a następnie poparli weto prezydenta, ponieważ według nich była zbyt długa – mówił premier zauważając, że projekt rządowy był mniej obszerny niż prezydencki.
– Proponowaliśmy, aby państwo mogło blokować strony internetowe, których funkcjonowanie narażało na straty i szkody obywateli. Przyszła poprawka, podpisana przez pana ministra Boguckiego (…), która powołując się na prawa i wolności konstytucyjne, próbowała wyrzucić de facto ten artykuł, tak go zmienić, aby państwo nie mogło blokować stron internetowych, których aktywność narażała na straty obywateli polskich – ocenił Tusk.
Przekonywał, że intencją rządu było zaostrzenie przepisów, tak by Polacy nie byli narażeni na ryzyka związane z rynkiem kryptoaktywów.
-
Premier ujawnił zeznania, w sieci zawrzało. „Dewastuje PiS” vs. „patologia”
-
Donald Tusk zapowiada ws. Zondacrypto. „Dowiemy się wielu przykrych rzeczy”


