Przypomnijmy, zakończyła się kadencja Witolda Dzielskiego na stanowisku ambasadora Polski w Kanadzie. Rząd tego kraju wyraził zgodę, aby zastąpił go Krzysztof Lisek. Do Polski miały też trafić stosowne dokumenty w tej sprawie. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy ten wybór poprze Karol Nawrocki.
Krzysztof Lisek nie zostanie ambasadorem Polski w Kanadzie
W środę stacja RMF FM informowała, że dotychczasowy ambasador wrócił już do Polski. Tego samego dnia rozgłośnia przekazała, że typowany na to stanowisko Krzysztof Lisek zrezygnował z ubiegania się o to stanowisko. Miał to potwierdzić szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Oznacza to, że procedura wyłonienia polskiego ambasadora w Kanadzie rozpocznie się na nowo. Konieczne będzie wyłonienie nowego kandydata, a następnie zwrócenie się do władz Kanady o zatwierdzenie tego wyboru. Procedura może potrwać kilka miesięcy.
Kancelaria Prezydenta wysłała wcześniej oświadczenie do RMF FM, z którego wynikało, że Karol Nawrocki nie podpisałby nominacji dla Krzysztofa Liska. Wówczas mógłby on zostać przedstawicielem w randze chargé d’affaires. To oznacza, że dołączyłby do osób jedynie kierujących placówkami.
Spór o polskich ambasadorów trwa
Przypomnijmy, od marca 2024 roku trwa spór o nominacje ambasadorskie. Wówczas Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy swoją pracę. Wycofanych miało też zostać kilkanaście kandydatur zgłoszonych przez poprzednie kierownictwo ministerstwa. Andrzej Duda zwracał wtedy uwagę, że bez zgody prezydenta nie da się odwołać ani powołać ambasadorów.
Gdy stanowisko głowy państwa przejął Karol Nawrocki, spór się nie zakończył. Polityk sprzeciwia się nominowania na ambasadorów m.in.Bogdana Klicha, który miałby zając stanowisko w Waszyngtonie, a także Ryszarda Schnepfa, który miałby reprezentować Polskę we Włoszech.












