Koniec z koniecznością kupowania osobnych biletów u każdego przewoźnika na międzynarodowych trasach kolejowych! Komisja Europejska konsekwentnie dąży do zintegrowania systemów rezerwacyjnych, co ułatwi Europejczykom planowanie podróży przez różne kraje UE.
Celem jest uczynienie podróży kolejowych bardziej konkurencyjnymi wobec transportu lotniczego i drogowego. W przypadku Polski – bardziej punktualnymi
Europa chce jednego biletu kolejowego
Kolej jest uznawana za jeden z najbardziej ekonomicznych i efektywnych energetycznie środków transportu. Przewyższa inne pod względem najniższego śladu węglowego na pasażera. Emituje ponad trzy razy mniej dwutlenku węgla do atmosfery niż transport drogowy i aż osiem razy mniej niż lotniczy! Jest też najbezpieczniejszym lądowym środkiem transportu.
Komisja Europejska zaproponowała, by na specjalnych platformach internetowych spółki kolejowe udostępniały wszystkie swoje bilety i oferty w sposób neutralny i przejrzysty. – Jeden system sprzedaży biletów, większy wybór – wyjaśnił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Raffaele Fitto.
– Europejczycy będą mogli za pomocą jednego kliknięcia kupować bilety na trasach międzynarodowych, a prawa pasażerów będą gwarantowane – podkreślał komisarz do spraw transportu Apostolos Tzitzikostas. Także prawo do odszkodowań, zwrotu kosztów czy zmiany rezerwacji, jeśli nie zdążą na przesiadkę podczas podróży.
Duże problemy z punktualnością PKP
Polscy kolejarze nie kryją jednak sceptycyzmu. Dyrektor brukselskiego biura PKP Tomasz Lachowicz powiedział w Polskim Radiu, że europejskie spółki kolejowe są zwolennikiem dobrowolnych działań, a nie odgórnych, unijnych regulacji. – Mamy przygotowany harmonogram wypracowania wspólnego systemu sprzedaży biletów. Zależy nam na stałym podnoszeniu jakości usług, ale też na tym, aby obciążenia regulacyjne w równym stopniu wpływały na poszczególne gałęzie transportu i były transparentne na tym konkurencyjnym rynku usług – tłumaczył szef biura PKP w Brukseli.
Co tu dużo mówić – punktualność nadal nie jest mocną stroną PKP. W styczniu 2026 roku przy przyjazdach spadła do zaledwie 53,4 proc., w porównaniu do 74,4 proc. w styczniu 2025 roku. Praktycznie co drugi pociąg był opóźniony! Przy odjazdach wyniosła 78 proc. – to spadek z 89,3 proc. w styczniu 2025 roku. PKP tłumaczy się problemami z taborem, pogodą i zbyt mał ailością czasu na wejście pasażerów do wagonów.
Resort Infrastruktury zapowiedział znacznie wyższe kary dla przewoźników za opóźnienia, szczególnie za serię odwołań i opóźnień przekraczających 120-180 minut. Obecne zasady naliczania kar uwzględniają wyłącznie zdarzenia leżące po stronie przewoźnika.












