-
Minikiwi staje się coraz popularniejsze w polskich ogrodach, a jego smak i łatwość spożycia bez obierania zachęcają do wprowadzenia go do codziennej diety.
-
Minikiwi, czyli owoce aktinidii ostrolistnej, wyróżniają się słodko-kwaśnym smakiem, licznymi wartościami odżywczymi oraz wymagają odpowiedniej podpory i miejsca do wzrostu.
-
Uprawa minikiwi wymaga odpowiednich warunków, a kluczowe jest zaplanowanie sadzenia, obserwowanie przymrozków oraz odpowiednie zbieranie delikatnych owoców.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W Polsce trwają zbiory bardzo ciekawego owocu, który zaczyna podbijać nasze ogrody – jest małą bombą witaminową. Minikiwi przyciąga uwagę nie tylko niewielkim rozmiarem i egzotycznym wyglądem, ale też tym, że można jeść je razem ze skórką.
Zielone owoce są słodkie, soczyste i wygodne jako przekąska. W dodatku dostarczają witaminy C, błonnika oraz składników mineralnych, w tym potasu. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób chce mieć tę roślinę we własnym ogrodzie.
Czym jest minikiwi? To nie jest zwykłe kiwi
Minikiwi to potoczna nazwa owoców aktinidii ostrolistnej (Actinidia arguta). Jest to pnącze należące do rodziny aktinidiowatych. Gatunek naturalnie występuje w rozległych obszarach Azji. Jego zasięg obejmuje między innymi Syberię, rosyjski Daleki Wschód, południowy Sachalin, Mandżurię, Chiny, Koreę oraz Japonię. W naturze roślina wykorzystuje drzewa i inne podpory, po których mogą wspinać się jej bardzo długie pędy. Mogą one osiągać nawet ok. 50 metrów długości.
Największą ciekawostką jest wygląd owoców. Minikiwi ma niewielkie, podłużne lub lekko jajowate jagody, które na pierwszy rzut oka mogą przypominać zielone winogrona albo agrest. Są znacznie mniejsze od klasycznego kiwi i osiągają najwyżej ok. 10 gramów wagi. Ich skórka jest cienka, gładka i pozbawiona charakterystycznego meszku, który znamy z dużych owoców kiwi. Dzięki temu nie trzeba jej usuwać przed jedzeniem.
Kolor dojrzałych owoców jest najczęściej zielonkawy lub zielonkawożółty. Zależnie od odmiany mogą jednak pojawiać się różnice w barwie i kształcie. Pod gładką skórką znajduje się soczysty miąższ, który po przekrojeniu wygląda zaskakująco znajomo. W środku widać drobne, ciemne nasiona ułożone wokół jaśniejszego rdzenia. To właśnie zestawienie małego rozmiaru, gładkiej skórki i charakterystycznego wnętrza sprawia, że minikiwi jest tak łatwe do rozpoznania.
Owoce mają smak słodko-kwaśny, często z wyraźnie owocowym, orzeźwiającym aromatem. Ich skórka jest jadalna, dlatego można jeść je w całości, bez krojenia i obierania. To jedna z największych przewag minikiwi jako przekąski. Wystarczy zerwać dojrzały owoc, umyć go i można od razu go zjeść. Owoce są jednak delikatne, dlatego podczas zbioru i transportu wymagają ostrożnego traktowania. Co ważne, minikiwi jest owocem klimakterycznym, czyli po zbiorze nadal dojrzewa.
Minikiwi to skarbnica witamin
Minikiwi jest niskokalorycznym owocem, który wyróżnia się ciekawym składem. Znajdziemy w nim przede wszystkim witaminę C, ale także witaminę E, foliany, związki z grupy witamin B oraz składniki mineralne. Wśród minerałów wymienia się między innymi potas, wapń, magnez, fosfor, żelazo i cynk. Owoce dostarczają także błonnika pokarmowego.
Na uwagę zasługują także polifenole i karotenoidy, w tym luteina, zeaksantyna, beta-karoten oraz chlorofile. W owocach znajduje się również aktinidyna, czyli enzym proteolityczny związany z rozkładem białek.
Połączenie błonnika, wody i innych składników sprawia, że minikiwi może być ciekawym elementem diety, zwłaszcza jako zamiennik słodkich, wysoko przetworzonych przekąsek. Nie oznacza to oczywiście, że jeden owoc leczy choroby. Jego wartość polega przede wszystkim na tym, że może urozmaicać codzienny jadłospis.
Gdzie posadzić minikiwi? Potrzebuje dużo miejsca
Uprawa minikiwi w Polsce jest możliwa, ale nie oznacza to, że roślina poradzi sobie bez żadnej pielęgnacji. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że aktinidia ostrolistna jest silnym pnączem. Potrzebuje solidnej podpory, po której będzie mogła prowadzić długie pędy. W ogrodzie może to być pergola, trejaż albo odpowiednio mocna konstrukcja przy ogrodzeniu. Przy większej uprawie stosuje się specjalne konstrukcje nośne, często w formie litery T.
Gleba powinna być żyzna, przepuszczalna i zasobna w substancję organiczną. Nie powinna długo zatrzymywać wody po intensywnych opadach. Dla minikiwi korzystny jest lekko kwaśny odczyn, a jako optymalne podaje się pH około 5,5-6,5. Przed sadzeniem warto więc sprawdzić odczyn podłoża i poprawić jego strukturę, jeśli jest ciężkie lub zbyt ubogie. Plantatorzy zwracają uwagę, że to uprawa na wiele lat, dlatego przygotowanie stanowiska ma duże znaczenie.
Jak uprawiać minikiwi w ogrodzie?
Najważniejsze jest prawidłowe zaplanowanie sadzenia. W przypadku roślin dwupiennych trzeba zapewnić obecność osobników żeńskich, które wydają owoce, oraz męskich, dostarczających pyłku.
W materiałach dotyczących uprawy towarowej wskazuje się proporcję ok. sześciu do ośmiu roślin żeńskich na jedną męską. W małym ogrodzie można jednak sięgnąć po odmianę odpowiednią do amatorskiej uprawy i sprawdzić wymagania konkretnej sadzonki, ponieważ dostępne są również formy o szczególnych cechach zapylania.
Trzeba również uważać na wiosenne przymrozki. Dorosła aktinidia ostrolistna jest odporna na zimowe mrozy, ale młode rośliny są bardziej wrażliwe, a rozwijające się wiosną pąki i młode przyrosty mogą zostać uszkodzone przez nagły spadek temperatury. W większych nasadzeniach stosuje się nawet instalacje przeciwprzymrozkowe. W przydomowym ogrodzie znaczenie ma przede wszystkim właściwe stanowisko oraz obserwowanie prognoz podczas chłodnych nocy.

Kiedy zbierać minikiwi?
O terminie zbioru nie powinien decydować wyłącznie kolor skórki. Owoce minikiwi dojrzewają stopniowo i po zerwaniu mogą jeszcze dojrzewać, dlatego ważne jest odpowiednie wyczucie momentu zbioru. Zbyt późne pozostawienie miękkich owoców na pnączu może zwiększać ryzyko ich uszkodzenia i opadania.
Minikiwi najlepiej zbierać, gdy osiągnie odpowiedni stopień dojrzałości. Niedojrzałe owoce są twarde i mogą mieć mniej słodki, bardziej cierpki smak. W miarę dojrzewania stają się delikatniejsze, soczyste i wyraźnie słodsze, dzięki czemu idealnie nadają się do jedzenia na surowo. Po zbiorze należy obchodzić się z nimi delikatnie, ponieważ cienka skórka i soczysty miąższ sprawiają, że łatwo je obić.
Minikiwi może więc być jednocześnie ozdobnym pnączem i źródłem smacznych, wartościowych owoców. Nie jest rośliną całkowicie bezobsługową, ale przy dobrze przygotowanym stanowisku, solidnej podporze, regularnym podlewaniu i odpowiednim cięciu może przez lata odwdzięczać się plonami. Dla osób szukających nietypowych roślin owocowych do ogrodu to właśnie jego niewielkie, gładkie i słodko-kwaśne owoce mogą okazać się największą niespodzianką. To także roślina dla cierpliwych ogrodników.














