-
Marcin Kierwiński ostro skrytykował piątkową wypowiedź Mariusza Błaszczaka na temat polskich generałów, podkreślając niewłaściwe zachowanie polityka.
-
W swojej wypowiedzi Kierwiński zaznaczył, że atakowanie polskich generałów przez byłego ministra obrony jest nierozsądne i głupie.
-
Władysław Kosiniak-Kamysz także odniósł się do słów Błaszczaka, nazywając je skandalem i podkreślając brak szacunku do doświadczenia oraz munduru.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Tak nie powinien się zachowywać ani polski polityk, ani polski patriota, a tym bardziej wicepremier do spraw bezpieczeństwa – powiedział na sobotniej konferencji prasowej Marcin Kierwiński. Szef MSWiA skomentował tak niedawną wypowiedź Mariusza Błaszczaka dotyczącą polskich generałów.
– To jest coś niepojętego, że zamiast wspierać tych ludzi, budować środowisko pełne zaufania do polskich funkcjonariuszy, do polskiego munduru, były minister obrony narodowej tych generałów, polskich oficerów, atakuje – zaznaczył Kierwiński i dodał, że „nie ma wystarczająco mocnych słów, żeby określić skalę takiej głupoty”.
Błaszczak ostro o polskich generałach. Kierwiński: Nierozsądne i głupie
Kierwiński ocenił, że „nie wie, czy są głupsze rzeczy, które może wypowiadać (…) polski polityk”. Krytykując słowa jednego z wiceprezesów PiS, szef MSWiA dodał także, że są one „po prostu nierozsądne i głupie„.
Wypowiedź byłego ministra obrony PiS na temat polskich generałów miała miejsce w piątek w Sejmie.
Błaszczak mówił dla TVP Info, że „generałowie starej daty powinni odejść na emeryturę”. Jak dodał, to „źle, że oni wrócili teraz pod rządami Donalda Tuska”. Na uwagę dziennikarki, że to „wybitni fachowcy”, Błaszczak skwitował: „Nie, to jest beton”.
Szef MON odpowiada Błaszczakowi. „Skandal”
Do wypowiedzi Błaszczaka odniósł się w piątek również obecny szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Stwierdził, że czymś ohydnym i okropnym jest mówienie tak o ludziach, z których doświadczenia powinno się czerpać. – Miało być „murem za polskim mundurem”, a tutaj nie ma muru, a jest beton w wykonaniu twardogłowych w PiS-ie. To niech oni swój beton skruszą w swojej głowie, będzie dużo lepiej – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier napisał również później w mediach społecznościowych, że słowa Błaszczaka to „skandal”.
„Po rakiecie pod Bydgoszczą publicznie obarczał Pan odpowiedzialnością dowódcę operacyjnego. Chwilę później odszedł ze służby razem z szefem Sztabu Generalnego. Dziś pytany o ewentualną pomoc w obronie państw bałtyckich podważa Pan art. 5. NATO. Był Pan ministrem obrony. Powinien Pan wiedzieć, że generałowie nie są od przytakiwania, a sojusze działają w dwie strony. Szacunek do munduru obowiązuje także po utracie stanowiska” – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.


