-
W jeziorze Gołdapiwo na Mazurach doszło do śnięcia ryb z gatunku stynka, które są popularnym polskim przysmakiem.
-
Wody Polskie oceniają, że przyczyną śnięcia było pogorszenie warunków tlenowych w związku z wysokimi temperaturami i przyduchą.
-
Stynki jeziorowe, uważane za wskaźnik czystości wody, najczęściej są smażone w całości i nazywane „rybnymi frytkami”.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W mazurskim jeziorze Gołdapiwo doszło do śnięcia stynek. – Jest to gatunek wyjątkowo wrażliwy na wahania temperatury oraz spadki natlenienia wody, dlatego ucierpiał głównie on. Obecnie nie jest możliwe precyzyjne określenie liczby śniętych ryb – poinformowała PAP Urszula Buzun z Wód Polskich w Białymstoku. To ta instytucja administruje jeziorem.
Śnięte ryby w jeziorze Gołdapiwo na Mazurach
Buzun przekazała PAP, że wstępne ustalenia ekspertów Wód Polskich wskazują, że przyczyną zjawiska śnięcia ryb w Gołdapiwie jest najprawdopodobniej pogorszenie warunków tlenowych w wodzie, spowodowane m.in. wysokimi temperaturami i wystąpieniem przyduchy.
„Dalszy rozwój sytuacji oraz ryzyko kolejnych przypadków śnięcia ryb zależą od warunków meteorologicznych w najbliższych dniach. Sytuacja jest stale monitorowana” – przekazały Wody Polskie.
W innych zbiornikach mazurskich nie odnotowano śnięcia ryb.
Stynka to niewielka ryba o srebrzystych bokach i ciemniejszym grzbiecie. W Polsce występują dwa jej rodzaje – morska oraz jeziorna, żyjąca jedynie w akwenach w północnej i północno-wschodniej części kraju. Stynka jeziorowa jest rybą wybitnie „czystej wody” – podaje resort rolnictwa na swojej stronie internetowej.
W lokalach gastronomicznych na Mazurach stynki smażone w głębokim tłuszczu serwuje się jako rodzaj przekąski; często nazywa się je rybnymi frytkami.


