Wspólny wiec dwóch wiceprezesów PiS ma być odpowiedzią na informacje o napięciach w partii i sporach między frakcjami. Według ustaleń Wirtualnej Polski spotkanie Morawieckiego i Czarnka ma odbyć się 5 lub 6 czerwca w Gorzowie Wielkopolskim. Janusz Cieszyński potwierdził te doniesienia w RMF FM.
Cieszyński: Te ustalenia zapadły na moich oczach
Poseł PiS przekazał, że decyzja o wspólnym wystąpieniu zapadła po środowym wyjazdowym posiedzeniu klubu w Sękocinie pod Warszawą. Jak relacjonował, gdy większość parlamentarzystów wróciła już do stolicy, Morawiecki i Czarnek rozmawiali w mniejszym gronie z udziałem części posłów.
– Była taka długa rozmowa, bardzo dobra, Mateusza Morawieckiego z Przemysławem Czarnkiem, jeszcze w towarzystwie grupy naszych parlamentarzystów. Bardzo dobra rozmowa, podczas której panowie po pierwsze ustalili to, co wczoraj ujawniła Wirtualna Polska, że będzie spotkanie wspólne w Gorzowie – powiedział Cieszyński.
– Potwierdzam, te ustalenia zapadły na moich oczach – dodał.
PiS zaprzecza doniesieniom o krzykach
Cieszyński przekonywał, że medialny obraz konfliktu w PiS jest przesadzony. Odniósł się w ten sposób do relacji TVN24, według których posiedzenie klubu miało momentami przeradzać się w ostrą awanturę z okrzykami, buczeniem i zarzutami. Według tych doniesień Przemysław Czarnek miał oskarżać Mateusza Morawieckiego o sabotowanie jego kandydatury na premiera.
Polityk stwierdził też, że część przekazywanych mediom relacji miała być nieprawdziwa. – Ja akurat siedziałem na tej sali, więc mogę panu powiedzieć, że tak nie było. I mogę panu powiedzieć, że nie było żadnych krzyków tego typu – zapewniał.
„Ktoś myśli, że lepiej być na górze partii z 15 procentami”
Poseł PiS przyznał jednocześnie, że w ugrupowaniu są osoby, które przekazują mediom informacje uderzające w partyjną jedność. Nie chciał jednak wskazywać nazwisk. – Niestety ktoś po prostu myśli, że lepiej będzie, kiedy on będzie w partii, która ma 15 procent, ale będzie na górze, niż żebyśmy byli w jednej partii, która ma 40 procent i rządzi Polską – powiedział Cieszyński.
Polityk podkreślał, że przesłaniem Jarosława Kaczyńskiego podczas spotkania miała być jedność. Zaprzeczył też doniesieniom, że prezes PiS miał zakazać funkcjonowania stowarzyszeń wokół partii, w tym inicjatywy związanej z Mateuszem Morawieckim.
Stowarzyszenia w PiS. Cieszyński: Nie ma zakazu
Cieszyński był pytany o Stowarzyszenie Rozwój Plus, kojarzone z Mateuszem Morawieckim, oraz inne inicjatywy powstające wokół PiS. Media informowały, że Jarosław Kaczyński miał domagać się ich ograniczenia lub likwidacji.
– To jest nieprawda i to myślę, że troszeczkę demaskuje tych, którzy wysyłali te właśnie wiadomości – powiedział poseł. Dodał jednak, że wokół stowarzyszeń zrobiło się zbyt dużo zamieszania. – Trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś założył kolejne – zaznaczył.
Spór frakcji w PiS
O konflikcie w PiS między zwolennikami Mateusza Morawieckiego, określanymi jako „harcerze”, a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego mówi się od kilku miesięcy. Ta druga grupa bywa określana jako „maślarze” albo frakcja związana z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą.
Morawiecki po środowym posiedzeniu przekonywał, że atmosfera była „oczyszczająca” i „jednocząca”, a nie rozłamowa. Wspólne spotkanie z Czarnkiem ma być sygnałem, że kierownictwo PiS próbuje wygasić spory i pokazać wspólny front.
Dotychczas jednak padały już takie komunikaty, ale szybko okazywało się, że media opisywały kolejne wewnętrzne tarcia w partii.


