-
Rzecznik Komendanta Głównego Policji stwierdził, że nie ma podstaw, by łączyć śmierć sierż. Natana Sieronia z sytuacją kadrową w policji.
-
Wcześniej Marcin Możdżonek zasugerował, że przyczyną tragedii mogły być braki kadrowe i krótki staż służbowy funkcjonariusza.
-
Do tragedii doszło podczas interwencji w Kraśniku Górnym. Podejrzany o kradzież oddał strzał do policjanta. Sierżant zmarł w szpitalu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Polska Policja liczy obecnie niemal 104 tys. funkcjonariuszy – najwięcej w swojej historii. Poziom wakatów wynosi około 6 proc. Nie ma zatem żadnych podstaw, by tragiczną śmierć sierż. Natana Sieronia przedstawiać jako skutek sytuacji kadrowej policji” – napisał podinsp. Andrzej Fijołek.
W oświadczeniu rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji podkreślił, że zmarły funkcjonariusz wykonywał obowiązki służbowe. „Miał na sobie kamizelkę z napisem 'POLICJA’, a mimo to sprawca oddał w jego kierunku strzał” – czytamy.
„To działanie napastnika doprowadziło do śmierci policjanta – nie jego dwuletni staż, liczba wakatów ani formułowane dziś, bez znajomości pełnych ustaleń, tezy dotyczące szkolenia” – podkreślił.
Możdżonek o śmierci funkcjonariusza, odpowiedziała mu policja. „Wymaga szacunku”
Podinsp. Fijołek zaznaczył przy tym, że „dyskusja o doskonaleniu policji jest potrzebna, ale proszę nie uprawiać polityki na tragedii i śmierci funkcjonariusza”.
„Śmierć policjanta wymaga szacunku i odpowiedzialności za słowo, a nie budowania politycznej narracji” – zakończył.
Wpis rzecznik Komendanta Głównego Policji jest odpowiedzią na wcześniejszą publikację Marcina Możdżonka. Polityk złożył w niej kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego oraz innym funkcjonariuszom. Ponadto ocenił, że „Polska Policja boryka się obecnie z poważnymi brakami kadrowymi„.
„Tragedia, do której doszło, jest między innymi tego skutkiem. Młody policjant po raptem dwuletniej służbie poszedł na ostrą akcję, a tak naprawdę powinien być jeszcze w służbie przygotowawczej” – stwierdził.
Możdzonek wypisał następnie kilka problemów, które – w jego ocenie – „należy rozwiązać, aby można było zacząć myśleć o generalnej poprawie”. Wśród nich wymienił m.in. kwestie przepisów, szkoleń, wsparcia ze strony państwa, czy „przewagę psychologiczną i taktyczną przestępcy nad funkcjonariuszem”.
„Nie czas i miejsce na poruszanie politycznej odpowiedzialności, mimo że ona jest. Wskazałem po prostu systemowe problemy do rozwiązania” – pisał polityk.
Kraśnik Górny. Tragiczny finał interwencji, nie żyje policjant
Przypomnijmy, że do dramatycznych wydarzeń z udziałem funkcjonariusza doszło w czwartek około godziny 11 na terenie prywatnej posesji w miejscowości Kraśnik Górny (woj. dolnośląskie). Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu prowadzili tam czynności służbowe wobec 33-latka podejrzewanego o kradzież.
W trakcie interwencji mężczyzna niespodziewanie wyciągnął broń palną.
„Sprawca, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia jednego z policjantów, oddał w jego kierunku strzał z broni palnej w postaci pistoletu samopowtarzalnego Browning HP kal. 9 mm” – przekazała prokuratura.
Ciężko ranny funkcjonariusz został przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. W piątek wieczorem Komenda Główna Policji przekazała tragiczną wiadomość o śmierci 29-letniego sierżanta sztabowego Natana Sieronia.
„Odszedł, pełniąc służbę do końca – wierny słowom roty ślubowania: 'nawet z narażeniem życia'” – pisała w komunikacie Polska Policja.


