Pod koniec lipca premier Donald Tusk ogłosił, że pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polski będzie prof. Barbara Mróz-Gorgoń związana z Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu. Formalnie ekspertka będzie sekretarzem lub podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

– Jest rzeczą absolutnie konieczną, aby skupić starania różnych instytucji rządowych i resortów w jedną wiązkę. Każdy stara się tam jak może, aby promować Polskę. Mówimy tutaj o promocji na rzecz atrakcyjności turystycznej naszego kraju, wizerunku Polski, poszczególnych marek, naszych działań, historii – wyliczał premier Donald Tusk. Jak dodał, z tego jednak „nie powstaje spójny wizerunek”. 

Zobacz wideo Zagraniczni turyści zachwycają się Polską

Donald Tusk o promocji Polski: Skupimy strumienie pieniędzy w jeden program

– Niektóre, państwa, niektóre narody mają takie brandy, takie pozytywne etykiety, które się narzucają w sposób automatyczny – mówił szef rządu, wymieniając jako jeden z przykładów „szwajcarski zegarek”.

– Nie będziemy do tego dokładali ani grosza więcej, tylko skupimy te strumienie pieniędzy, które są rozproszone i działają mało skutecznie, w jeden program, z którego wyniknie spójna promocja marki naszego kraju – zadeklarował premier. 

Donald Tusk przekazał, że jednym z zadań nowej pełnomocniczki rządu jest to, „żeby ci, którzy wchodzą z dużymi pieniędzmi do Polski, nie musieli współpracować z polskimi firmami, ale żeby chcieli z nimi współpracować”. 

Pełnomocniczka rządu: Silna marka to więcej inwestycji

– Polska zasługuje bezwzględnie na jedną wspólną opowieść opartą na swoich sukcesach. Świat powinien dostrzegać i widzieć nasze osiągnięcia – zaznaczyła prof. Barbara Mróz-Gorgoń na wspólnej konferencji z premierem.

– Marka Polska to nie jest własność żadnego rządu ani poszczególnych instytucji. Tworzy tę markę i jej siłę biznes, polska przedsiębiorczość, artyści, ludzie kultury, sportowcy, ludzie nauki, samorządy, ale również miliony Polek i Polaków, zarówno wewnątrz kraju, jak i za granicą – tłumaczyła.

– Silna marka narodowa to są realne korzyści, to jest więcej inwestycji, to jest rozpoznawalność naszych marek, produktów, firm za granicą, ale też wielka siła w relacjach międzynarodowych – podkreślała ekspertka.

Jak wynika z rozporządzenia dotyczących wynagrodzeń osób na kierowniczych państwowych stanowiskach, jako sekretarz lub podsekretarz stanu w KPRM prof. Barbara Mróz-Gorgoń będzie zarabiać ok. 17,3 tys. zł brutto. 

Nie tylko pełnomocniczka ds. promocji Polski. Będzie także rada

Okazuje się, że powołanie pełnomocniczki to nie jedyny krok, na jaki zdecydował się premier. W Monitorze Polskim ukazało się w tym tygodniu nowe zarządzenie Donalda Tuska dotyczące powołania Rady do spraw promocji marki Polski. 

Do jej zadań będzie należeć m.in. „identyfikowanie wartości i pozycji marki Polski”, „formułowanie propozycji opinii, stanowisk i rekomendacji dotyczących kierunków działań w obszarze budowy i promocji marki Polski oraz zasad komunikacji kryzysowej w tym obszarze”, a także „identyfikowanie i analiza ryzyk dotyczących pozycji i wartości marki Polski”. 

Przewodniczącą rady będzie pełnomocniczka rządu prof. Barbara Mróz-Gorgoń. W radzie zasiądzie po trzech przedstawicieli ministra aktywów państwowych, ministra finansów i gospodarki, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, ministra sportu i turystyki, ministra spraw zagranicznych.

Do rady dołączą też przedstawiciel Senatu RP, a także m.in. przedstawiciele samorządów, organizacji przedsiębiorstw i pracodawców, organizacji pozarządowych i środowisk naukowych. 

Posiedzenia mają odbywać się co najmniej raz na kwartał, będą mogły być organizowane zdalnie. „Udział w pracach Rady jest nieodpłatny” – czytamy w zarządzeniu premiera. Członkom gremium będzie przysługiwał jednak zwrot kosztów podróży publicznym transportem na terenie kraju (z wyłączeniem samolotów). 

Redagował Jan Latała

Share.
Exit mobile version