-
Naczelna Rada Lekarska od 1 maja odebrała warunkowe prawo wykonywania zawodu 146 lekarzom spoza Unii Europejskiej z powodu braku certyfikatu znajomości języka polskiego na poziomie co najmniej B1.
-
Warunkowe uprawnienia lekarzy cudzoziemców, zwłaszcza z Ukrainy, wygasają i nie mogą oni już ubiegać się o nowe pozwolenia, a aby kontynuować pracę, muszą przejść proces nostryfikacji dyplomu, odbyć staż i zdać egzamin LEK.
-
Ministerstwo Zdrowia rozważa zmianę przepisów, które umożliwiłyby dalsze zatrudnianie medyków bez znajomości języka polskiego, lecz Naczelna Rada Lekarska sprzeciwia się temu rozwiązaniu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W opublikowanej w niedzielę rozmowie z dziennikiem Jankowski stwierdził, że zatrudnienie w szpitalu lekarza niemówiącego po polsku stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta.
1 maja wygasły uprawnienia do wykonywania zawodu przez lekarzy cudzoziemców, którzy nie udowodnili swojej znajomości języka polskiego na poziomie co najmniej B1.
„Jak dotąd wygasiliśmy warunkowe prawo wykonywania zawodu 146 lekarzom spoza UE. Jesteśmy w trakcie procedur, a sprawa dotyczy kilkuset lekarzy” – mówił prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Według szacunków Jankowskiego w Polsce pracuje ok. 3 tys. lekarzy narodowości ukraińskiej, z czego ok. tysiąca to osoby, które nie dostarczyły do tej pory certyfikatu znajomości języka polskiego na poziomie co najmniej B1.
Lekarze z Ukrainy bez pracy w Polsce? Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej komentuje
Jankowski zdradził, że Ministerstwo Zdrowia planuje nowelizację przepisów, która pozwoli medykom niemówiącym po polsku pracować w polskich placówkach przez kolejny rok. Jego zdaniem jest to rozwiązanie absurdalne, będące dowodem na głęboki kryzys w resorcie.
„Obserwujemy zatrudnianie tych osób np. na SOR-ach i na oddziałach szpitalnych w powiatach, gdzie powstają braki kadrowe wynikające z niedomagań systemowych” – wymieniał. Podkreślił, że Naczelna Rada Lekarska nie wyrazi zgody na tego typu procedury.
„Jeżeli ktoś nie umie mówić po polsku, nie powinien pracować w Polsce jako lekarz” – ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Znajomość języka konieczna do pracy w szpitalach. „Wystawiają opinię całemu stanowi lekarskiemu”
Jankowski zaznaczył ponadto, że NRL długo walczyła o to, by obowiązkiem lekarzy w Polsce było przedstawienie zaświadczenia o znajomości języka.
„Targi o to z ówczesną minister zdrowia Izabelą Leszczyną trwały długo, ale pod naporem dyrektorów szpitali te wymagania obniżono do B1, czyli do poziomu całkowicie turystycznego. To jest poziom niespotykany w innych krajach Unii Europejskiej” – dodał.
Jankowski został również zapytany o to, jak zatrudnianie lekarzy z Ukrainy wpływa na prestiż całej grupy zawodowej. Prezes NRL stwierdził, że ze względu na elitarny wymiar pracy medyka, „jeżeli te osoby nie potrafią mówić po polsku, to wystawiają opinię całemu stanowi lekarskiemu„.
Przyszłość ukraińskich lekarzy w Polsce. Znamy stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej
W opublikowanym 24 kwietnia stanowisku Naczelna Rada Lekarska oceniła, że warunkowe prawo wykonywania zawodu lekarza nie jest równoznaczne z pełnym prawem do pracy w placówkach medycznych.
Lekarze z warunkowym prawem do wykonywania zawodu mogą pracować wyłącznie w ramach umowy z konkretną placówką, nie mogą prowadzić działalności indywidualnie.
Jasne warunki określono również w kwestii wykonywania zawodu przez lekarzy z Ukrainy. Jak podkreśla Naczelna Rada Lekarska, rozwiązania dla medyków zza wschodniej granicy wprowadzono tymczasowo, w związku z wybuchem wojny w Ukrainie.
Nie mogą oni już ubiegać się o warunkowe prawo do wykonywania zawodu w Polsce, a decyzje wcześniej przyznane wygasają najpóźniej jesienią 2029 roku. Aby kontynuować pracę w polskich placówkach, ukraińscy lekarze będą więc musieli odbyć staż, zaliczyć egzamin LEK i przejść procedurę nostryfikacji dyplomu ukończenia studiów.
Źródło: „Rzeczpospolita”, Naczelna Rada Lekarska
-
Hantawirus na statku MV Hondius. MSZ z komunikatem ws. Polaków
-
Groźny wypadek z udziałem paralotniarza. Spadł na tuje












